Kalafiorowa z grzybami leśnymi

Kiedyś nie wyobrażałam sobie obiady bez zupy. Teraz często odstępuję od modelu tradycyjnego, dwudaniowego obiadu, ale kiedy przez kilka dni nie mam zupy, zaczyna mi jej bardzo brakować.

Dziś zapraszam na jesienną zupę kalafiorową z grzybami leśnymi

Połączenie nie jest może najbardziej oczywiste i raczej rzadko spotykane, ale warte wypróbowania. Trzeba tylko uważać na proporcje, by grzyby nie zdominowały delikatnego smaku kalafiora. Kiedy grzyby będą tylko dodatkiem, wydobędą świetnie lekki, orzechowo-piżmowy smak kalafiora.

  • 2 garści różyczek kalafiora
  • 1 spory ziemniak
  • 1 mała cebula
  • 1 mała marchewka
  • 3-4 maślaczki
  • mały suszony kapelusz prawdziwka
  • 2-3 łyżki gęstej śmietany
  • posiekane: natka pietruszki i szczypioru
  • sól, pieprz

Rondel z zimną wodą stawiamy na palniku i wrzucamy kolejno pokrojone w kostkę: ziemniaka, cebulę, marchewkę. Po zagotowaniu leciutko solimy i dorzucamy rozdrobnione różyczki kalafiora, pokrojone maślaczki i prawdziwka.

Gotujemy aż jarzyny będą miękkie, ale al dente.

Dodajemy śmietanę i zieleninę i doprawiamy pieprzem i solą, tak, jak lubimy (pieprzu nie za dużo!).

Smacznego!

Kto by nie lubił zupy grzybowej…

Skoro już pojawiły się i prawdziwki i kurki, to i pokusa zupy grzybowej okazała się nieodparta. Co prawda, priorytetem jest teraz dla mnie suszenie grzybów na zimę, ale jednego prawdziwka można poświęcić na zupę:) Tak też zrobiłam

zupa grzybowa
  • 1 spory prawdziwek
  • mała garść kurek
  • 2-3 boczniaki
  • kilka prawdziwków suszonych
  • 1 cebula
  • 1 ziemniak
  • łyżka drobnego makaronu
  • 1-2 łyżki gęstej śmietany
  • łyżka oleju, łyżka masła
  • sól, pieprz, szczypta czosnku niedźwiedziego

Suszone grzyby namoczyć w małej ilości wody.

Świeże grzyby i cebulę posiekać w kostkę, wrzucić na rozgrzane w rondlu olej i masło, przesmażyć. Zalać wodą, dodać pokrojonego w kostkę ziemniaka, zagotować, zmniejszyć płomień, wrzucić makaron oraz pokrojone namoczone suszone grzyby wraz z płynem z moczenia i gotować wszystko do miękkości.

Doprawić przyprawami, dodać śmietanę, dokładnie roztrzepać.

Smacznego!

Unikatowy żurek z Kielecczyzny

W poszukiwaniu smaków mojej rodzinnej świętokrzyskiej ziemi – natrafiłam na bardzo ciekawy przepis: żurek kielecki przygotowany na kwasie z kiszonych ogórków.

żurek kielecki
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • cebula
  • pół kilo kości lub kawałek mięsa lub podrobów (np. żołądków) – co tam mamy pod ręką
  • ok 20 dag podsuszanej kiełbasy
  • pół szklanki dobrej gęstej śmietany
  • koperek
  • 1-2 szklanki kwasu z kiszenia ogórków
  • sól, pieprz
  • 1 jajko na twardo na osobę

Zwróćcie uwagę, że kwas z ogórków powinien być domowej roboty; sklepowe nie umywają się do tego domowego.

Obrane jarzyny i kości (lub mięso) zalać zimną wodą i gotować na małym ogniu do miękkości.

Przecedzić wywar do rondla, dodać do niego pokrojoną drobno kiełbasę, wlać kwas z ogórków – uważając, by zupa nie była zbyt kwaśna.

Zagotować, doprawić solą i pieprzem, wlać zahartowaną śmietanę, roztrzepać ją, wsypać koper.

Podawać z jajkiem na twardo i chlebem, najlepiej razowym.

Jarzynowa z młodym groszkiem

Mimo iż lato w pełni, warzywa są drogie. Ot, mała szklaneczka-literatka młodego zielonego groszku kosztuje na targu 5 złotych. Ale warto kupić; zupa z młodych jarzyn z tym dodatkiem ma smak wyborny, niezapomniany.

jarzynowa z młodym groszkiem

Wróciłam do sposobu gotowania zup mojej babci i mamy; zwykle gotowały zupę z jakimś mięsnym dodatkiem, co dodaje smakowi głębi. Do dzisiejszej jarzynówki dodałam dwa żołądki drobiowe – pyszne!

  • 2 ziemniaki
  • pół kalarepki
  • 2 małe marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 cebula
  • szklaneczka zielonego groszku
  • kawałek pora
  • kawałek młodego selera
  • liście selera, natka pietruszki, koperek
  • sól, pieprz
  • 2-3 łyżki śmietany
  • 2 żołądki drobiowe
  • łyżka zacierki makaronowej

Do rondla z wodą wrzucam żołądki (w całości, dopiero kiedy będą miękkie kroję je na paseczki), pokrojone w kostkę ziemniaki i cebulę, doprowadzam do wrzenia. Wtedy lekko solę, zmniejszam temperaturę gotowania i dodaję pozostałe pokrojone drobno dość warzywa i zacierkę. Gotuję aż wszystko będzie miękkie, doprawiam solą, pieprzem, śmietaną, dodaję zieleninę.

Smacznego!

Nowalijkowy krupnik

krupnik z młodych warzyw

Ma zupełnie inny smak niż krupnik z warzyw późno jesiennych, dojrzałych. Jest bardziej delikatny.

Zrobiłam go na żołądkach i serduszkach drobiowych i zgodnie z zaleceniami p. Ćwierczakiewiczowej, czyli kaszę pęczak rozklejamy osobno i dopiero gdy jest już miękka dodajemy ją do zupy.

  • 2 młode marchewki
  • 1 młoda pietruszka
  • 1 cebula
  • 2 młode ziemniaki
  • kawałek pora
  • spora garść kaszy pęczak
  • kilka żołądków i serduszek drobiowych
  • szczypior
  • 2 łyżki śmietany
  • sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi

Do rondla wrzucamy żołądki, serca i pokrojoną w kostkę cebulę, zalewamy wodą. Kiedy woda się zagotuje, lekko solimy i gotujemy do miękkości podrobów.

Kaszę pęczak płuczemy, po czym zalewamy wodą i gotujemy aż będzie miękka i rozklejona, lekko soląc i uzupełniając wodę w razie potrzeby.

Miękkie podroby wyjmujemy, kroimy na drobne plasterki, ponownie dodajemy do garnka. Teraz dodajemy do nich pokrojone w kostkę warzywa: ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, por. Gotujemy do miękkości warzyw.

Teraz dodajemy do zupy ugotowaną kaszę, doprawiamy solą, pieprzem, szczyptą czosnku niedźwiedziego, dodajemy śmietanę i na końcu posiekany szczypior.

Smacznego!

Klopsy królewieckie

klopsy królewieckie
klopsy królewieckie vel zupa klopsowa

Pomysł na to danie zrodził się, kiedy czytałam relacje z Festiwalu Smaków w Toruniu, który odbył sie 13 i 14 kwietnia br. Hasło tegorocznego festiwalu: „Kuchnia Rzeczpospolitej wielu narodów„. Jedną z głównych atrakcji był obiad prezydencko-rektorski, który przygotowali wspólnie prezydent Miasta Torunia oraz rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, którzy podali właśnie klopsy królewieckie, danie historyczne, pochodzące z  Prus Wschodnich z Królewca (dziś Kaliningrad), ale do dziś jedno z ulubionych dań Mazur, Warmii i Pomorza. Nazywane jest często zupą klopsową.

Oooo, tak! to danie przemawiało do wyobraźni; zaraz poszukałam przepisu.

Są to pulpety z mięsa mielonego duszone w bulionie, z którego powstaje sos. Sos może mieć konsystencję zupy, bądź bardziej gęstą, wedle uznania. Mięso też może być różne, najczęściej używa się wieprzowiny.

Ja miałam gulaszowe z dzika i wymieszałam je z cielęciną.

  • ok. 500 g mielonego mięsa (pół na pół gulaszowe z dzika i cielęcina)
  • ok. 200 g cielęciny na bulion
  • 1 jajko
  • 1 czerstwa bułka
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 cebula
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • szklanka białego wytrawnego wina
  • 2 listki laurowe, kilka ziarenek pieprzu
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 100 ml gęstej śmietany
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • mały słoiczek kaparów
  • 1 łyżka zalewy z kaparów

Ugotować bulion na cielęcinie (dodając cebulę, małą marchewkę i pietruszkę, kawałek selera). Przecedzić, jarzyny odłożyć, tu już nie będą nam potrzebne.

Bułkę namoczyć. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Na patelni roztopić masło, zeszklić cebulę, przestudzić. Wymieszać składniki na klopsy: zmielone mięso, odciśniętą bułkę, jajko, musztardę, zeszkloną cebulę, łyżkę posiekanej natki pietruszki, część kaparów. Wyrobić na jednolitą masę, doprawić solą i pieprzem. Zrobić klopsiki (dość duże).

Do bulionu dodać wino, listki laurowe i pieprz, zagotować w szerokim rondlu. Do gotującego się wywaru wkładać ożyć ostrożnie klopsy, zmniejszyć płomień, rondel przykryć. Gotować 10 minut. 

Ugotowane klopsy wyjąć a wywar przecedzić. Zrobić zasmażkę z mąki i masła, wlać do przecedzonego wywaru, roztrzepać trzepaczką, aby się dobrze połączyły. Dodać śmietanę i roztrzepawszy ją zagotować całość. Włożyć klopsy, pozostałe kapary, zalewę z kaparów, startą skórkę z cytryny.  Podgrzewać jeszcze ok 10 minut. Ewentualnie doprawić solą i pieprzem.

Podawać z chlebem, najlepiej razowym

Smacznego!

Zapraszam na zupę kalafiorową

zupa kalafiorowa

Odmian zupy kalafiorowej jest pewnie tyle, ile kucharek. U mnie też mnóstwo jest jej rodzajów.

Ale każda z nich na pewno jest pyszna, bo specyficzny smak i struktura kalafiora podbijają nasze kubki smakowe.

Zapraszam na dzisiejszą moją propozycję:

Proporcje na 2 l zupy

  • pół kalafiora podzielonego na małe różyczki (ogonki również wykorzystuję)
  • 2 ziemniaki
  • 1 cebula
  • mała marchewka
  • 2 grube plastry szerokiej kiełbasy krakowskiej podsuszanej
  • olej, masło
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • sól, pieprz, szczypta czosnku niedźwiedziego

W rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju i łyżkę masła, wrzucamy pokrojone w kostkę cebulę i kiełbasę, chwilę podsmażamy.

Zalewamy wodą, dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki, lekko solimy i gotujemy.

Po 20 minutach dorzucamy różyczki kalafiora i startą na grubej tarce marchewkę.

Gotujemy dalej ok. 30-40 minut, aż wszystkie jarzyny będą miękkie (ale nie rozgotowane).

Doprawiamy solą, pieprzem, czosnkiem niedźwiedzim, dodajemy śmietanę, roztrzepując ją trzepaczką.

Chwilę jeszcze wszystko razem gotujemy, po czym odstawiamy na kilkanaście minut.

Zupa gotowa – smacznego!

Odgrzewana na drugi dzień jest jeszcze lepsza:)