Jesienny piknik

Leśna polana skąpana w słońcu, szelest spadających złotych jesiennych liści, snujące się nitki babiego lata – to dobra sceneria na babskie pogaduchy.

Jest taka specjalna polana piknikowa koło Tarnowa, zaraz za Wierzchosławicami, z ławami i stołami zbitymi z drewnianych pali, z miejscem na ognisko. Ale akurat zjawiła się tam szkolna wycieczka i o ciszy można było tylko pomarzyć.  Trzeba było poszukać jakiegoś miłego zakątka, ale w tutejszych lasach o to nietrudno.

Leśne powietrze zaostrza apetyt. Kosze piknikowe są bardzo pożądane.

Co pakujecie do koszy?

U nas znalazły się:

  • panierowane paseczki indyka
  • kosteczki hiszpańskich serów z oliwkami
  • pieczywo jasne i ciemne
  • porcje sałatki (składniki sałatki: kukurydza, ananas, kosteczki szynki, jajko na twardo, ryż w kształcie łezki, cebula, troszkę majonezu, by to wszystko połączyć)
  • owoce: jabłka i winogrona
  • ciasteczka maślane tzw. konferencyjne
  • napoje: herbata, woda mineralna, coca-cola

Jak wam się podoba taka wyprawa?

Mnie bardzo, bardzo!

Przypominam się z sałatką kuskus

Moja niemal codzienna sałatka w lecie, kiedy pomidory są tak pełne smaku i domowe małosolne kuszą, zerkając ze słoja! Zrobienie sałatki to maximum 20 minut, a jaka jest pyszna! Zapraszam!

sałatka kuskus
  • garść kaszy kuskus
  • 1 jajko
  • 2 pomidory
  • 1 cebula
  • 1 ogórek kiszony małosolny
  • kawałek twarożku
  • 2 łyżki majonezu
  • sól, pieprz

Wstawiamy jajko i gotujemy na twardo i kroimy w kostkę.

Suchą kaszę wsypujemy do miski, lekko solimy, zalewamy wrzątkiem, tak by była całkowicie zakryta, przykrywamy miskę pokrywką.

Cebulę kroimy w drobniutką kosteczkę, pomidory,  ogórek i twarożek trochę grubiej.

Teraz zaglądamy do kaszy; powinna już wchłonąć wodę. Mieszamy ją widelcem, by rozdzielić ziarenka. Dodajemy do kaszy wszystkie pokrojone składniki, doprawiamy i mieszamy z majonezem.

Mile widziana zielenina: szczypiorek czy pietruszka, ale akurat u mnie „wyszły”.

Smacznego!

Sałatka „autobusowa”

Jechałam autobusem i usłyszałam przepis na letnią sałatkę. Trudno było nie usłyszeć:) panie opowiadały sobie bardzo głośno, co to robią i co jedzą w czasie tych upałów. Przepis, który podała jedna drugiej, brzmiał na tyle obiecująco, że skusiłam się na wypróbowanie.

sałatka autobusowa
  • – Weźmiesz, kochana, ser sałatkowy z Biedronki, pokroisz w kostkę –
  • – Z Biedronki?
  • – Zaraz ci pokażę w telefonie, jak wygląda
  • – A, ten! Mam w domu fetę
  • – No, feta też może być. Do tego dodasz arbuz pokrojony w kostkę, pestki słonecznika i listki rukoli.
  • – Ta rukola to taka o orzechowym smaku?
  • – Tak, tak, właśnie ta. Mówię ci, przepyszna sałatka!

Powiem wam, że miała rację; sałatka rzeczywiście pyszna, o ciekawym połączeniu słonawego sera i słodkiego arbuza.

Tyle, że ser miałam kanapkowy z Lidla i nie miałam pestek słonecznika.

Wiosenno-letnia sałatka jarzynowa

Znacie ten schemat: jeśli gotujemy rosół, to konsekwencją jest sałatka jarzynowa:) to najlepszy sposób na wykorzystanie jarzyn z rosołu.

Gotowałam rosół, proponuję więc sałatkę jarzynową, ale w wersji wiosenno-letniej. Jarzyny były nowalijkowe, a oprócz tego do sałatki dodałam pomidory i świeży ogórek, zamiast kiszonego.

wiosenno_letnia_saatka_jarzynowa

3 młode marchewki i 1 pietruszka – ugotowane

1 cebula

2 pomidory

1 świeży ogórek

4 jajka ugotowane na twardo

puszka zielonego groszku

sól, pieprz, spora szczypta cukru

2-3 łyżki śmietany

1 łyżka musztardy

2 łyżki majonezu

 

Wszystkie warzywa i jajka pokroić w równą kostkę.

Dodać odsączony groszek.

Śmietanę, musztardę i majonez wymieszać. Dodać do warzyw, doprawić solę, pieprzem i cukrem.

Zostawić na pół godziny.

I gotowe.

Sałatka śledziowa mojej siostry

Zrobiłam tę sałatkę wczoraj, miała być właściwie na dziś – na środę popielcową, ale na dziś niewiele jej zostało. Taka była pyszna, że większość została od razu pożarta:) Może to i lepiej, bo przecież dziś post.

sałatka śledziowa



Opakowanie śledzi marynowanych w occie i oleju (Liesner) 250 mg

2 garstki drobniutkiej fasolki białej

4-5 ziemniaków ugotowanych w łupinkach

cebula

Majonez (niezbyt gęsty np. kielecki)

Sól do smaku, pieprz

 

 

Fasolkę ugotować  w lekko osolonej wodzie – najlepiej dzień wcześniej – pamiętając, że musi się ona moczyć wcześniej ok. 12 godzin.

Ziemniaki wyszorować i gotować w łupinach, sprawdzając widelcem czy się ugotowały.

Po wystudzeniu (można ugotować dzień wcześniej) pokroić na drobną kostkę.

Śledzie pokroić na drobno.

Cebulę pokroić w drobną kosteczkę, sparzyć wrzątkiem, odcedzić.

Wszystkie składniki połączyć i po spróbowaniu ew. dosolić (śledzie są dość słone), popieprzyć.

Wymieszać z majonezem.



Poszukiwanie wigilijnego smaku – sałatka śledziowa

saatka_sledziowa_haliny

Są takie dania, takie smaki, które zapadły nam na zawsze w pamięć, a których już nie ma, bo odeszły wraz z odejściem kochanych osób.

Czy nie uda się ich jednak przywołać?

Zbliża się Wigilia, na której nie będzie już mojej siostry Haliny i nie będzie jej sałatki śledziowej, którą zawsze robiła, na którą zawsze się czekało. Na wigilijnym stole pojawiała się wielka salaterka, a w kuchni czekały przygotowane słoiczki z tą sałatką „na wynos” i obdarowani pilnie patrzyli, czy aby ktoś nie dostał jej więcej od drugich. Miało być po równo, sprawiedliwie.

Kiedy planowałyśmy w rodzinie tegoroczną wigilijną wieczerzę, wypłynął temat sałatki.

Powiedziałam, że spróbuję ją zrobić. Na szczęście parę lat temu zaczęłam spisywać nasze rodzinne receptury i siostra zostawiła mi przepis na tę sałatkę.

Wtedy nie studiowałam zbyt pilnie jej przepisu, wpisałam go i tyle, bo przecież nie miałam w planie jej robić, to ona zawsze ją robiła.

Teraz zdziwiłam się. Myślałam zawsze, że daje się do sałatki jajka na twardo, a tu okazało się, że nie.

Cóż, najwyższy czas przetestować przepis. Zrobiłam dwie wersje: według siostry i drugą – moją, z jajkami. Okazało się, że siostra miała rację. Żadnych jajek! Zaczynają dominować w sałatce, przytłumiają smak śledzi.

 

Receptura siostry jest prościutka:

(podaję ilość niewielką, na 2-3 osoby, na większą ilość osób trzeba po prostu zwiększyć proporcjonalnie ilość składników)

 

garstka drobniutkiej białej fasolki (absolutnie wykluczona fasolka z puszki)

2 ziemniaki ugotowane w mundurkach

opakowanie śledzi marynowanych z cebulką w occie – ok. 100-120 mg – wypróbowałam, że najlepsze są Liesnera, te: „śledzik na raz”

mała cebula pokrojona drobniuteńko

sól, pieprz, szczypta majeranku, szczypta papryki

2-3 łyżki majonezu niezbyt gęstego (wg mnie najlepszy okazał się kielecki)

 

Dzień wcześniej należy namoczyć fasolkę.

Następnie gotujemy ją do miękkości w lekko osolonej, ze szczyptą cukru wodzie (dodałam jeszcze do wody małą gałązkę suszonego tymianku). Odcedzamy i studzimy.

Ziemniaki obieramy z łupinek i kroimy w drobną kostkę (wielkości ziaren fasoli).

Filety śledzika również kroimy i dodajemy wraz z cebulą i zalewą do sałatki.

Posiekaną dodatkową cebulę zalewamy wrzątkiem i po ostudzeniu odcedzamy i dodajemy do sałatki.

Dodajemy (próbując) przyprawy, dodajemy majonez, mieszamy.

Wkładamy do lodówki, by smaki się przegryzły.

Smacznego!

Moja codzienna sałatka na lato

Dopóki są soczyste, nasycone słońcem pomidory i ogórki prosto w pola, a nie ze szklarni – ta sałatka jest niezastąpiona w moim codziennym menu

z_kasza_bulghur

2 łyżki ugotowanej kaszy bulgur (lub kuskusu)

2-3 pomidory

1 ogórek

1 cebula

1 jajko na twardo

sól, pieprz

łyżka majonezu

 

Pomidory i ogórek kroimy w plastry, cebulę w cienkie półplasterki lub kostkę, jajko w kostkę.

Dodajemy kaszę, doprawiamy przyprawami, dodajemy majonez, mieszamy.

Mile widziany tez szczypiorek, czy natka pietruszki.

Smacznego!