Wiosenno-letnia sałatka jarzynowa

Znacie ten schemat: jeśli gotujemy rosół, to konsekwencją jest sałatka jarzynowa:) to najlepszy sposób na wykorzystanie jarzyn z rosołu.

Gotowałam rosół, proponuję więc sałatkę jarzynową, ale w wersji wiosenno-letniej. Jarzyny były nowalijkowe, a oprócz tego do sałatki dodałam pomidory i świeży ogórek, zamiast kiszonego.

wiosenno_letnia_saatka_jarzynowa

3 młode marchewki i 1 pietruszka – ugotowane

1 cebula

2 pomidory

1 świeży ogórek

4 jajka ugotowane na twardo

puszka zielonego groszku

sól, pieprz, spora szczypta cukru

2-3 łyżki śmietany

1 łyżka musztardy

2 łyżki majonezu

 

Wszystkie warzywa i jajka pokroić w równą kostkę.

Dodać odsączony groszek.

Śmietanę, musztardę i majonez wymieszać. Dodać do warzyw, doprawić solę, pieprzem i cukrem.

Zostawić na pół godziny.

I gotowe.

Zapraszam na zupę szparagową

Maj to najlepszy czas na szparagi. Ich specyficzny smak świetny jest również w zupie.

Zapraszam!

zupa_szparagowa

4-5 łodyg zielonych szparagów

4 ziemniaki

1 cebula

skrzydełko z kurczaka

2-3 łyżki śmietany

3 plastry bekonu lub bardzo chudego boczku

szczypiorek

sól, pieprz

 

Ziemniaki i cebulę obrać, pokroić w kostkę, zalać wodą, dodać skrzydełko z kurczaka, lekko osolić i gotować do miękkości.

Szparagi obrać, odkroić główki i zostawić je na razie na boku. Pozostałe łodygi pokroić w plasterki, dorzucić do wywaru.

Kiedy warzywa będą już na wpół miękkie, dodać główki szparagów, gotować jeszcze kilkanaście minut.

Wyjąć z zupy główki szparagów.

Zupę zmiksować, dodać śmietanę, doprawić.

Włożyć z powrotem główki szparagów do zupy.

Boczek pokroić w paski, usmażyć na chrupko.

Do każdej porcji dodawać bekon i posiekany szczypiorek.

Bigos prałacki

Dawno już czekał, zaznaczony (w książce H. Dębskiego Bukiet z warzyw), ten przepis, by go wypróbować. I przyszedł jego czas.

Jest świetny, bardzo sycący, w sam raz na chłodniejsze dni, które teraz mamy.

bigos_praacki

50 dag kapusty kiszonej

10 dag kiełbasy

10 dag boczku wędzonego

cebula

10 dag fasolki perłowej

kilka grzybów suszonych

2 łyżki koncentratu pomidorowego

łyżka mąki

łyżka oleju i łyżka masła

sól, pieprz, majeranek, czosnek granulowany i niedźwiedzi, szczypta cukru

 

Fasolę namoczyć na kilka godzin. Następnie ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie.

Kapustę lekko odcisnąć, pokrajać, zalać małą ilością wrzącej wody, dodać namoczone i pokrojone w paski grzyby oraz pokrojony boczek. Gotować pod przykryciem do miękkości.

Cebulę obrać, pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju i maśle, dodając pokrojoną kiełbasę, dodać mąkę i chwilę jeszcze podsmażyć.

Do kapusty dodać koncentrat pomidorowy i przyprawy, połączyć z fasolą oraz cebulą i kiełbasą. Zagotować wszystko razem, ewentualnie doprawić i zostawić na jakieś pół godziny, by smaki się wymieszały.

Bardzo dobry jest do odgrzewania, jak to bigos, zawsze na tym zyskuje.

Rolada różana

Przyznam, że zapomniałam o tym przepisie. Znalazłam go, kiedy przeglądałam stary zeszyt, szukając jakiegoś prostego, szybkiego ciasta.

I to jest to! rolada biszkoptowa przełożona marmoladą.

Nie miałam marmolady, ale był jeszcze ostatni słoiczek konfitury z płatków róży, którą robiłam w ubiegłym roku.

Zapraszam!

rolada_rana

5 jajek całych

2 białka

15 dag cukru

10 dag mąki

1 łyżka octu

słoiczek (ok. 200 g) konfitury różanej

 

Żółtka ucieramy z cukrem na pulchną masę, dodając na końcu ucierania ocet.

Białka (7 szt) ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do utartych żółtek, dodajemy mąkę i wszystko lekko ale dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.

Dużą blachę piekarnikową wykładamy pergaminem, wykładamy ciasto.

Pieczemy ok. 15 minut.

Ciasto wyjmujemy z pieca i od razu zwijamy, dopóki jest ciepłe.

Kiedy lekko wystygnie, rozwijamy, nakładamy konfiturę i ponownie zwijamy.

Obciążamy deseczką i zostawiamy aż ostygnie.

 

Zamiast konfitury można przełożyć roladę dowolną masą lub bitą śmietaną.

Domowy majonez – robicie?

Ja – przyznam się – że rzadko robię sama majonez. Umiem go zrobić, ale zdarza się, że zwarzy mi się i nigdy nie jestem pewna, czy wyjdzie. Poza tym za rzadko go robię, żeby wypracować sobie dodatki i odpowiadający mi smak.

Temat wrócił, kiedy w ostatnim odcinku Top Chefa uczestnicy mieli zrobić właśnie majonez. I okazało się, że nawet dla profesjonalnych kucharzy, którzy jak twierdzili, codziennie go robią, było to zadanie przerastające ich siły.

Zaraz po obejrzeniu odcinka (na drugi dzień) wzięłam się do dzieła. Oto moja łyżeczka domowego majonezu:

domowy_majonez

Wyszło od razu.

Ale kiedy za parę dni postanowiłam zrobić sobie większą ilość – poniosłam klęskę. Już miałam cały słoiczek świetnego, gęstego majonezu, kiedy chlapnęłam zbyt wiele oleju na raz – i klapa! zwarzył się!

Moja metoda jest taka: zaczynam od zmiksowania 1 żółtka z szczyptą soli, szczyptą musztardy i octu i dopiero kiedy powstanie gęsta emulsja, dodaję po troszeczku olej. Cierpliwość nie jest moją zaletą i zwykle w pewnym momencie pokusa dodania troszkę więcej oleju okazuje się nie do odparcia!

A przecież wiem o mechanizmie tworzenia go sporo; swego czasu zaczytywałam się w książce Russa Parsonsa Frytka doskonała i inne sekrety kuchni (Wydawnictwo Twój Styl, Warszawa 2005). Bardzo polecam tę książkę.

Ale majonez jednak kupuję i mam swoje ulubione typy, wybrane z propozycji naszego rynku:)

Toskański sos pomidorowy wg Tessy Capponi

Jest to naprawdę pyszny, włoski sos do spaghetti.

Przepis pochodzi z książki Tessy Capponi-Borawskiej Moja kuchnia pachnąca bazylią i jest to przepis na tzw. zimowy sos pomidorowy, a więc nie robiony ze świeżych pomidorów, lecz konserwowych. Moja propozycja to połowa porcji z oryginalnego przepisu.

2 puszki (250 g netto) pomidorów pelati

2 cebule

1 marchew

2 gałązki z łodygi selera naciowego

2 ząbki czosnku

garstka świeżej bazylii

garść natki pietruszki

2-3 łyżki oliwy

sól, pieprz i cukier

 

Do rondla wlać oliwę, dodać pomidory z puszki, pokrojone: czosnek, seler, marchew i cebule, posiekane pietruszkę i bazylię. Gotować na małym ogniu przez ok. godzinę, po czym ostudzić i zmiksować.

Postawić z powrotem na ogniu, dodać sól, pieprz i łyżeczkę cukru i gotować jeszcze ok. 15 minut.

Można na końcu jeszcze dodać szczyptę papryki.

Ugotować spaghetti według przepisu na opakowaniu (zwykle jest to ok. 8-12 minut).

Ugotowany makaron włożyć do sosu, wymieszać i nakładać porcje do misek.

Sos jest gęsty, pięknie oblepia makaron.

Trzeba uważać w czasie gotowania, by nie przypalić składników. I lepiej opanować polską pokusę dolewania wody w czasie duszenia pomidorów:)

Kulinarnie z filmem Clinta Eastwooda

Na kwietniowym filmowym party oglądaliśmy „Medium” w reż. Clinta Eastwooda – przejmujący film o człowieku, który miał dar (czy też przekleństwo) kontaktu ze zmarłymi. Wielu ludzi dałoby wszystko, aby pomógł im w spotkaniu z osobami, które już odeszły. Jednak on nie potrafił już z tym dalej żyć. Czy ma szansę na normalne życie? W filmie splatają się losy ludzi z San Francisco, Paryża, Londynu. Jedną z osób główny bohater filmu poznaje na kursie gotowania, poświęconego kuchni toskańskiej.

Stąd menu kolacji towarzyszącej filmowi.

menu_do_filmu_mediumfilm_medium

Jako pierwsze danie podałam spaghetti z toskańskim sosem pomidorowym według genialnego przepisu Tessy Capponi-Borawskiej (z książki Moja kuchnia pachnąca bazylią)

spghetti_z_sosem_toskaskim

Danie główne to kotlet z indyka duszony w wermucie z oliwkami (według przepisu Frances Mayes z książki Pod słońcem Toskanii).

indyk_z_oliwkami

Do kawy: czekoladowy mazurek św. Katarzyny (podobny do włoskich ciasteczek cantucci, tyle że nie tak twardy)

mazurek_czekoladowy_sw_Katarzyny

Strogonow na świątecznym stole

Ta bardzo popularna w Polsce potrawa, podobna trochę do gęstej zupy gulaszowej, sprawdziła się świetnie na świątecznym stole. Podałam ją z ryżem.

strogonow

Proporcje na 10 osób

1 kg wołowiny (robiłam z ligawy, choć oryginalnie najbardziej pożądana byłaby polędwica)

500 g małych pieczarek

4 kiszone ogórki

1 duża cebula

500 ml bulionu wołowego (ugotowanego wcześniej z antrykotu, marchewki, pietruszki, selera, cebuli)

100 ml białego wina

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 łyżka musztardy dijon

3-4 łyżki gęstej śmietany

przyprawy: sól, pieprz (najlepiej młotkowany, grubo mielony), słodka i ostra papryka

olej

 

Wołowinę pokroić w paski, po czym zamarynować: włożyć do miski, lekko posolić, popieprzyć, skropić olejem i winem, przykryć folią i odstawić na noc do lodówki.

Cebulę pokroić w kostkę, przysmażyć w rondlu na oleju, przełożyć do miseczki.

Do rondla dodać mięso, przysmażyć aż lekko się zrumieni.

Dodać do mięsa cebulę, koncentrat, papryki i białe wino. Po paru minutach dodać musztardę i bulion i zagotować.

Zmniejszyć ogień, przykryć i dusić do miękkości mięsa (ok. 2 – 3 godzin).

Pieczarki pokroić w półplasterki, przesmażyć na oleju, dodać do mięsa.

Ogórki zetrzeć na grubej tarce i dodać do rondla.

Śmietanę zahartować bulionem, dodać do mięsa, wymieszać, doprawić solą i pieprzem, jeszcze ok. 20 minut razem poddusić.

Potrawę można przygotować wcześniej i później odgrzewać; bardzo dobrze jej też zrobi zamrożenie.

Wraz z życzeniami nowy mazurek

Niech te święta przyniosą wszystkim umocnienie i radość!

A oto nowy mazurek – świętej Katarzyny – który właśnie wypróbowałam.

Lubię szukać na święta czegoś nowego, oprócz stałego kanonu potraw pojawiających na rodzinnym stole. Ten mazurek, który znalazłam w książce z klasztornymi przepisami, kusił mnie od dawna.

Nie zawiodłam się; jest bardzo w moim stylu, choć nieco inny od typowo polskich mazurków. Jest robiony na bazie bezy, którą raczej się suszy niż piecze. Przypomina włoskie cantucci, tyle, że nie jest twardy, lecz tylko chrupiący.

Zapraszam:

18 dag cukru

3 białka

12 dag migdałów (bez skórki)

12 dag daktyli

pół cytryny

tabliczka gorzkiej czekolady (100g)

1 wafel tortowy (opłatek)

Białka ubić na sztywną pianę, dodawać cukier dalej ubijając.

Dodawać kolejno startą na tarce czekoladę, skórkę otartą z cytryny, wyciśnięty sok z cytryny, pokrojone w paseczki daktyle i posiekane cienko w piórka migdały.

Rozłożyć masę na waflu.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do 130 st. C i piec ok. 1,5 do 2 godzin.

Do ozdoby: tabliczka czekolady, orzechy, suszone morele

Po wystudzeniu ozdobić mazurek roztopioną czekoladą i bakaliami.

Wielkanoc w kuchni

Trochę łyso jest, kiedy przygotowuje się święta wielkanocne, będąc na diecie (po ataku woreczka). Dieta wprawdzie już prawie, prawie zarzucona, ale uważać trzeba i ta obawa, by złe nie wróciło…

Parę migawek ze świątecznych słodkości i dekoracji domu

Mazurki i baby

mazurki_i_babki

Przepisy na moje mazurki (bardzo szybkie do zrobienia i na pewno się udadzą) tutaj: mazurek orzechowo-piankowy  

mazurek różany

A babeczki zrobiłam z nowego przepisu

babka_reformacka

Jest to babka reformacka, z klasztornego przepisu; ucierana, solidna, może trochę za słodka, ale do mocnej ciemnej herbaty – idealna!

 

szklanka mleka

2 łyżeczki kakao

2 jajka

25 dag cukru

25 dag mąki

1 dag tartej bułki

łyżeczka proszku do pieczenia

 

W przepisie oryginalnym tak to szło:

Kakao z mlekiem zagotuj, wystudź.

Jaj z cukrem ostrożnie utrzyj; dalej je z ostudzonym mlekiem kakaowem rozmieszaj, mąki i tartej bułki dodaj, łyżką dokumentnie wybij (ja po prostu dalej to miksowałam), na koniec do tego ciasta proszku przesiej, wymieszaj, do wysmarowanej formy włóż, godzine wolno piecz.

(Ponieważ zrobiłam kilka mniejszych babeczek, więc piekłam krócej, ok. pół godziny, w temp. 180 st. C).

sodka_rodzinka

kura_i_pisanka

motyle_i_jajeczka

koszyk_na_stole

kuchenne_okno