Wraz z życzeniami nowy mazurek

Niech te święta przyniosą wszystkim umocnienie i radość!

A oto nowy mazurek – świętej Katarzyny – który właśnie wypróbowałam.

Lubię szukać na święta czegoś nowego, oprócz stałego kanonu potraw pojawiających na rodzinnym stole. Ten mazurek, który znalazłam w książce z klasztornymi przepisami, kusił mnie od dawna.

Nie zawiodłam się; jest bardzo w moim stylu, choć nieco inny od typowo polskich mazurków. Jest robiony na bazie bezy, którą raczej się suszy niż piecze. Przypomina włoskie cantucci, tyle, że nie jest twardy, lecz tylko chrupiący.

Zapraszam:

18 dag cukru

3 białka

12 dag migdałów (bez skórki)

12 dag daktyli

pół cytryny

tabliczka gorzkiej czekolady (100g)

1 wafel tortowy (opłatek)

Białka ubić na sztywną pianę, dodawać cukier dalej ubijając.

Dodawać kolejno startą na tarce czekoladę, skórkę otartą z cytryny, wyciśnięty sok z cytryny, pokrojone w paseczki daktyle i posiekane cienko w piórka migdały.

Rozłożyć masę na waflu.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do 130 st. C i piec ok. 1,5 do 2 godzin.

Do ozdoby: tabliczka czekolady, orzechy, suszone morele

Po wystudzeniu ozdobić mazurek roztopioną czekoladą i bakaliami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s