Sałata z rydzami

To chyba już ostatni przepis w tym roku na danie ze świeżymi grzybami. Sałatka zrobiona dosłownie kilka dni przed tym, jak spadł ten wielki śnieg.

Kiedy kupowałam na targu rydze, szukałam tych mniejszych, ale pan sprzedający mówi: oj, nie, już nie ma, spadły liście z drzew i rydza widzi się dopiero wtedy, gdy jest już duży.

A teraz spadł śnieg i koniec z grzybami; żegnajcie rydze na rok.

Sałata bardzo prościutka:

Rydze wrzucone wrzątek i króciutko zblanszowane, potem pokrojone w mniejsze kawałki i podsmażone na maśle, doprawione solą, pieprzem i czosnkiem niedźwiedzim.

Liście sałaty porwane w kawałki i na to podsmażone rydze i kilka półplastrów słodkiej cebuli.

Pyszne!

Śledzie proboszcza

Znalazłam i wypróbowałam przepis (pyszny!), nie znalazłam etymologii nazwy (ale plebanie zwykle są skarbnicą przepisów)

Okazało się, że duet śledzi i grzybów marynowanych to bardzo udane połączenie.

Świetna przystawka i oczywiście propozycja na wigilijną wieczerzę

  • 1 słoiczek grzybów marynowanych (świetnie sprawdzą się rydze)
  • 4-5 płatów śledziowych matias
  • 1 cebula (dobra jest słodka cebula)
  • natka pietruszki
  • 1/4 szklanki oleju
  • 3-4 łyżki octu
  • Spora szczypta cukru
  • Pieprz mielony

Wypłukane płaty śledziowe kroimy w kostkę

Odcedzone z zalewy rydze kroimy w kawałki podobnej wielkości jak śledzie

Cebulę obieramy i kroimy w piórka

Natkę drobno siekamy.

Do słoiczka twist wlewamy olej i ocet, dodajemy cukier i pieprz, zakręcamy słoik i potrząsając robimy dressing

W salaterce mieszamy śledzie, rydze, cebulę i pietruszkę, zalewamy dressingiem.

Odstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Danie gotowe.

Czas grzybów i fasolki

Wraz z jesienią przyszedł czas na jesienne potrawy.

Sezon na grzyby w pełni, zobaczcie, co dostałam od brata

W kuchni królują u mnie grzyby i fasolka: młody jasiek duży i mały, fasolka kolorowa i nakrapiana i oczywiście szparagowa.

Co powiecie na połączenie zupy grzybowej z młodym jaśkiem? Moim zdaniem – pycha!

  • Szklanka młodej fasolki typu jaś
  • Spora garść grzybów (prawdziwki, kozaczki, maślaki, kurki)
  • Łyżka makaronu (np. małe łazanki)
  • Cebula
  • Sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi
  • Śmietana
  • Masło

Cebulę pokroić w piórka, zalać wodą, dodać makaron, gotować.

Grzyby oczyścić, pokroić (raczej grubo), podsmażyć na maśle, lekko soląc. Smażyć aż wyparuje sok, który grzyby puszczą.

Osobno gotować fasolkę; świeża jest tak miękka, że nie wymaga wcześniejszego moczenia.

Połączyć wszystko, doprawić i dodać dużą łyżkę śmietany.

Posypać zieleniną na talerzu (jeśli akurat się ją ma; mnie właśnie zabrakło).

Oczywiście nie brakuje też tradycyjnej grzybowej oraz grzybowej z dodatkiem żuru.

Jest sos grzybowy, jest makaron zasmażany z siekanymi grzybami, są pierogi z grzybami.

I troszkę już grzybów (prawdziwków) zasuszyłam.

Ale przede wszystkim jem grzyby na świeżo. To ten czas.

I czekam na rydze!

Śledzie Seniorki

Świetny przepis na wigilijne śledzie; znalazłam go na forum kulinarnym www.cincin.cc wypróbowałam i będzie u mnie na Wigilii, polecam

  • Słoik (ok. 1/2 kg) filetów śledziowych w łagodnej zalewie
  • solidna garść suszonych kapeluszów prawdziwków – ok. 5 dag
  • 2 spore cebule (najlepiej słodkie)
  • olej

Zaczynamy od grzybów; myjemy je i moczymy przez godzinę w zimnej wodzie, po czym gotujemy w tej samej wodzie do miękkości. Kroimy w kostkę.

Również cebulę kroimy w drobną kostkę.

Filety kroimy na raczej małe kawałki

Układamy w słoju warstwami: cebula, 2 łyżki grzybów, warstwa śledzi, skrapiamy olejem

I tak układamy kolejne warstwy, aż do wyczerpania składników. Na wierzchu powinna być cebula z grzybami

Słój zakręcamy i odstawiamy do lodówki. Dobre są po 1-2 dniach.

Można przechowywać w lodówce tylko kilka dni, dlatego nie należy ich robić zbyt wcześnie.

Żurek z prawdziwkami

Mamy i złotą polską jesień i wysyp grzybów. Prawdziwki można kupować w ciemno, są zdrowiuteńkie, żaden nie jest robaczywy. Jem na co dzień i zaczynam już grymasić i wyszukiwać nowe przepisy. Trafiłam na przepis p. Magdy Gessler: krem grzybowy na zakwasie z żurku.

Nie wiem, czemu nazwała ona tę zupę kremem, bo nie jest miksowana, ale jest pyszna, polecam!

  • Garść prawdziwków
  • masło
  • Ok. 1 litra wody lub rosołu
  • Żurek
  • Śmietana (gęsta)
  • Kieliszek wódki
  • Pieprz, sól

Grzyby kroimy i dusimy na maśle.

Gdy są miękkie, zalewamy wodą (lub rosołem). Gotujemy

Dodajemy żurek (trzeba próbować ile go dać, żeby nie zdominował grzybów).

Dodajemy wódkę i śmietanę, doprawiamy pieprzem i solą.

Chapcie lasowiackie

Potrawa z kuchni podkarpackiej – chapcie to po prostu gołąbki zapieczone w kapuście z dodatkiem kaszy jaglanej, cebuli i grzybów, polane sosem porowym. Robiąc je, testowałam przy okazji smak kaszy jaglanej; jest w porządku, ale wolę te gołąbki z kaszą orkiszową.

  • 10 dag kaszy jaglanej
  • 10 dag kapusty kiszonej
  • Garść suszonych prawdziwków
  • Cebula
  • Sól, pieprz
  • Liście kapusty białej lub włoskiej do zawinięcia
  • Do sosu: kawałek pora, łyżka śmietany, papryka w proszku

Woreczek kaszy włożyć do gotującej się, osolonej wody i gotować ok. 20 minut. Wystudzić.

Kapustę kiszoną posiekać drobno, jeśli jest zbyt kwaśna, to przepłukać. Włożyć do rondelka z rozpuszczoną łyżką oleju, podlać małą ilością wody, dodać wypłukane grzyby, posiekaną cebulę i gotować do miękkości (ok. pół godziny). Wyjąć grzyby, posiekać. Wymieszać posiekane grzyby, odsączoną kapustę i kaszę, doprawić do smaku solą i pieprzem.

Liście kapusty sparzyć, obciąć zgrubiały nerw, nałożyć na każdy liść nadzienie, zawinąć, ułożyć gołąbki w rondlu, podlać gorącą wodą, dodać łyżkę masła, dusić pod przykryciem ok. pół godziny.

Wyjąć gołąbki. Z wywaru z duszenia przygotować sos: dodać do wywaru posiekany por, gotować do miękkości a następnie zmiksować, doprawić papryką i śmietaną.

Gołąbki włożyć do sosu, podgrzać.

Gotowe do podania!

Młody kalafior, młode kurki – witaj lato!

Przyjście lata – Jan Brzechwa

I cóż powiecie na to,
Że już się zbliża lato?

Kret skrzywił się ponuro:
„Przyjedzie pewnie furą”.

Jeż się najeżył srodze:
„Raczej na hulajnodze”.

Wąż syknął: „Ja nie wierzę.
Przyjedzie na rowerze”.

Kos gwizdnął: „Wiem coś o tym.
Przyleci samolotem”.

„Skąd znowu – rzekła sroka –
Nie spuszczam z niego oka

I w zeszłym roku, w maju,
Widziałam je w tramwaju”.

„Nieprawda! Lato zwykle
Przyjeżdża motocyklem!”

„A ja wam to dowiodę,
Że właśnie samochodem”.

 „Nieprawda, bo w karecie!”
„W karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
Przypłynie własną łódką”.

A lato przyszło pieszo –
Już łąki nim się cieszą
I stoją całe w kwiatach
Na powitanie lata.

Na powitanie lata – krem z kalafiora z kurkami:

  • Pół małego kalafiora
  • 1 nieduży ziemniak
  • Pół cebuli
  • Garść kurek
  • Natka pietruszki i koperek
  • Łyżka śmietany
  • Łyżka masła
  • Sól, pieprz

Ziemniaka i cebulę pokroić w kostkę, zalać wodą, lekko osolić i gotować. Dodać różyczki kalafiora. Gdy warzywa będą miękkie, odłożyć kilka różyczek kalafiora, resztę zmiksować. Dodać śmietanę, doprawić.

Kurki wypłukać, pokroić w kawałki, podsmażyć na łyżce masła.

Podać zupę krem w bulionówce, dołożyć na każdą porcję odłożone różyczki kalafiora, kurki i zieleninę.

Podkarpackie gołąbki wigilijne

Znalazłam ten przepis (z powiatu brzozowskiego) na blogu „Trzeci talerz” i spodobał mi się. Wprawdzie było to w styczniu, więc już po okresie wigilijno-świątecznym, ale te gołąbki pasują na każdy czas. Zdecydowałam się je wypróbować, i kto wie, może włączę je do dań wigilijnych?

Farsz jest bardzo ciekawy; głównym składnikiem jest ryż oraz dwa rodzaje kaszy: gryczana i jęczmienna a także grzyby i cebula. Robiłam te gołąbki już dwukrotnie i zapewniam, że warto było!

Przepis został przeze mnie trochę zmodyfikowany; uznałam, że do farszu trzeba dodać jajko jako substancję wiążącą, gdyż kasza gryczana jest, jak wiadomo, bardzo sypka, nawet po ugotowaniu w osobnych ziarenkach,  i powodowałaby rozsypywanie się farszu. Ponadto dodałam, oprócz grzybów suszonych, również pieczarki.

  • 1 główka białej kapusty
  • 100 g ryżu
  • 50 g kaszy jęczmiennej
  • 50 g kaszy gryczanej
  • 1 duża cebula
  • garść suszonych grzybów
  • 100 g pieczarek
  • 3 łyżki masła
  • 1 jajko
  • sól, pieprz

Suszone grzyby dzień wcześniej zalewamy wodą. Namoczone gotujemy w lekko osolonej wodzie około 20 – 30 minut do miękkości. Odcedzamy grzyby i kroimy je na mniejsze kawałki, a wywar zachowujemy.

Z kapusty wycinamy głąb, po czym wkładamy ją do gotującej się, osolonej wody. Zdejmujemy kolejno liście, a następnie z każdego liścia odcinamy zgrubienie znajdujące się u podstawy.

Ryż i kasze gotujemy w osobnych garnkach, na sypko, według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na tłuszczu, po czym dodajemy pokrojone pieczarki i chwilę razem smażymy. Dodajemy ugotowane suszone grzyby. Dodajemy ryż i kasze oraz jajko i mieszamy razem, po czym farsz doprawiamy solą i pieprzem. Farsz powinien być pikantny.  

Nakładamy farsz na przygotowane liście kapusty i formujemy gołąbki.

Duży garnek wykładamy liśćmi kapusty.  Układamy przygotowane gołąbki, podlewamy wodą z gotowania kapusty i wywarem z gotowanych grzybów.

Dusimy na małym ogniu lub zapiekamy w piekarniku ok. 1,5 godziny.

Podajemy z sosem zrobionym na bazie wywaru z duszenia gołąbków.

Kapuśniorka z grzybami

Od dawna śledzę regionalne konkursy kulinarne i przeglądy. Podoba mi się idea wskrzeszania zapomnianych przepisów naszych przodków, czy choćby tylko ocalenie ich od zapomnienia. Dziś – zwyciężczyni konkursu: „Tradycyjna Potrawa Sądecka” (który odbył się w Piwnicznej Zdroju). Stowarzyszenie Koła Gospodyń Wiejskich z Zagorzyna (gmina Łącko) przygotowało zupę, która w okolicach Łącka znana jest od przeszło stu lat.

To kapuśniorka z grzybami, która skradła serca jurorów i publiczności.  

Fragment wywiadu etnograficznego przeprowadzonego z mieszkańcami Zagorzyna:

„Kwas spod kapusty rozcieńczano wodą (ok. 2 szklanki), dodawano ziele, liście bobkowe, cebulę i gotowano w garnku. Osobno gotowano suszone grzyby i gdy już były miękkie przelewano je razem z wodą do kwasu spod kapusty. Do tego dodaje się śmietanę oraz trochę mąki, aby zagęścić zupę. Osobno gotuje się ziemniaki i podaje się je na talerzu zalewając gorącą kapuściorką.  Do dnia dzisiejszego kapuśniorka z grzybami przygotowywana jest jako jedno z dań podczas kolacji wigilijnej, a także w okresie wzmożonej pracy w polu.”

Proste. Wydaje się, że nic więcej wiedzieć nie trzeba i można gotować.

Tak też zrobiłam.

To moja kapuśniorka:

Zupa jest pyszna, ma w sobie ten niepowtarzalny, wigilijny smak, to połączenie smaku grzybów i kiszonej kapusty.

Jest jednak pewien problem: skąd w mieście wziąć kwas spod kapusty? Czasem można jeszcze w małych sklepikach kupić kapustę prosto z beczki i poprosić, żeby dali nam ją z kwasem. Czasem kapustę sprzedaje się w woreczkach czy wiaderkach, gdzie trochę kwasu jest. Ale nie zawsze jest on smaczny i warto poczytać, czy nie zawiera sztucznych konserwantów.

Od smaku kwasu zależy wszystko.

Polewka na bazie wigilijnego barszczu

Święta się skończyły i pomału wyjadamy z lodówki pozostałości z wigilijnego menu (zawsze jakoś wychodzi tego jedzenia za dużo).

Dziś proponuję zupę, przygotowaną na bazie wigilijnego, grzybowego barszczu (który się ostał, choć uszka do niego „wyszły”)

Będą w tej zupie ziemniaki, makaronowa zacierka i dużo śmietany.

  • ok 1 litra grzybowego barszczu wigilijnego
  • 1 spory ziemniak
  • 2 czubate łyżki zacierki makaronowej
  • 1 cebula
  • kilka suszonych prawdziwków
  • 3-4 łyżki gęstej śmietany

Ziemniaka i cebulę kroimy w kostkę, zalewamy zimną wodą, dodajemy suszone grzybki i zagotowujemy. Dodajemy makaronową zacierkę i gotujemy, aż wszystkie składniki będą miękkie.

Wlewamy  barszcz.

Kiedy się zagotuje, dodajemy śmietanę i przyprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!