Wprawdzie już zakończyłam testy kuchni hiszpańskiej na moje najbliższe przyjęcie – to już w następną sobotę! – i to danie nie wejdzie do menu, ale brzmiało tak interesująco, że zrobiłam je na sobotnie popołudniowe małe conieco.
Bardzo polecam! Polędwiczki bardzo lubią występować w towarzystwie miodu, a wino i pomarańcze dodały im finezji i eleganckiego szyku:)

1 polędwiczka wieprzowa
starta skórka z 1 pomarańczy
1 ząbek czosnku
łyżka masła, łyżka oliwy
pół szklanki białego wytrawnego wina
2 łyżki miodu
sól, pieprz, mielony imbir
Polędwiczkę pokroić w poprzek na kawałki i lekko posolić.
Na patelni rozgrzać oliwę i masło i przesmażyć mięso z obu stron.
Nagrzać piekarnik do 200 st. C.
Miód rozetrzeć z połową wina, dodać sporą szczyptę imbiru, pieprz, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz skórkę z pomarańczy.
Polędwiczki przełożyć do miski, zalać przygotowanym sosem, dokładnie wymieszać, aby każdy kawałek mięsa był sosem otoczony.
Przełożyć do żaroodpornego naczynia.
Na patelnię, na której smażyły się polędwiczki wlać pozostałe wino, lekko podgrzać, po czym zalać nim polędwiczki.
Wstawić do piekarnika i zapiekać 30 minut.
Podawać z ryżem, dekorując plastrami pomarańczy.
Smacznego!!!














