Zapraszam na maminą zupę ogórkową

Kiedyś ogórkowa była moją ulubioną zupą i zawsze mama gotowała mi ją na imieniny.

Teraz przegrywa w moim rankingu z grzybową, ale sentyment do niej pozostał i często gości na moim stole.

Dziś zrobiłam ją – jako wdzięczne wspomnienie Mamy  i Jej kuchni w Dniu Matki

 ogrkowa_2017

3-4 ogórki kiszone

2 spore ziemniaki

2-3 łyżki ryżu

skrzydełko z kurczaka

2 łyżki mrożonki wielowarzywnej w słupkach (marchewka, pietruszka, por) lub małe świeże warzywa pokrojone w słupki

gałązka świeżego tymianku

3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

łyżka masła

sól, pieprz

 

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę, zalewamy wodą, lekko solimy i gotujemy. Kiedy woda zawrze dorzucamy skrzydełko kurczaka i mrożonkę warzywną. Dodajemy wypłukany ryż i tymianek i gotujemy do miękkości.

W tym czasie ogórki ścieramy na grubej tarce, podsmażamy na patelni na łyżce roztopionego masła.

Dodajemy je do zupy, zagotowujemy całość i doprawiamy śmietaną i przyprawami.

Młoda kapusta – dwie odsłony

Miękka, owalna, ciemnozielona główka młodej kapusty była w sam raz na dwie potrawy: surówkę i kapustę zasmażaną.

moda_kapusta_2017

surwka_z_modej_kapusty1

Surówka:

ćwiartka główki młodej kapusty

1 marchewka

pół cebuli

sól, pieprz

2 łyżki majonezu (niezbyt gęstego)

Kapustę drobno poszatkować, lekko posolić, ugnieść rękoma i zostawić na kilka minut.

Marchewkę zetrzeć na grubej tarce, cebulę posiekać w cieniutkie półplasterki.

Całość wymieszać, doprawić do smaku, dodać majonez.

 

Kapusta na ciepło

3/4 główki młodej kapusty

1 cebula

łyżka oleju, 2 łyżki masła

łyżka mąki

sól, pieprz, łodyżka świeżego tymianku

Kapustę drobno poszatkować, cebulę posiekać w cienkie półplasterki.

Rozgrzać łyżkę oleju i łyżkę masła, wrzucić cebulę i kapustę, lekko posolić, podsmażyć, mieszając, podlać niewielką ilością wody, dodać tymianek, gotować kilka minut na małym ogniu, do miękkości.

Rozgrzać na patelni łyżkę masła, dodać łyżkę mąki, smażyć na rumianą zasmażkę.

Dodać zasmażkę do kapusty, doprawić.

I gotowe.

Łezki drobiowe do zupy

Opowiadano mi ostatnio o menu na ważnym, prestiżowym obiedzie. Zainteresowała mnie bardzo propozycja zupy. Otóż podano zupę koperkową z łezkami drobiowymi. Zdziwiłam się, że taka zwyczajna, prosta zupa na tak ekskluzywnym obiedzie. Ale spodobało mi się to, zwłaszcza, że niezwykły był dodatek do tej zupy: właśnie te drobiowe łezki.

            Postanowiłam sobie zrobić w niedzielę taką właśnie zupę. Poleciałam w sobotę wieczór do supermarketu po filet drobiowy i koperek. Owszem, filet był, ale kupienie w sobotni wieczór koperku to już była nieosiągalna fanaberia (!)

Zrobiłam więc zupę ziemniaczaną ze szczypiorkiem (bo ten miałam) i te drobiowe kluseczki. Nie wiem, czy wielkość kluseczek była odpowiednia, nie dopytałam się o ten szczegół. Myślę, że mogłyby być mniejsze niż zrobiłam.

Ale całość świetnie smakuje i naprawdę polecam!

drobiowe_ezki

Na zupę:

4-5 ziemniaków

mała cebula

szalotka

suszony łebek prawdziwka

100 ml 30% śmietanki

pęczek szczypiorku

przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, gałązka świeżego tymianku, gałązka świeżego rozmarynu, ziele angielskie, liść laurowy

Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, cebulę i szalotkę drobno posiekać, całość zalać wodą i gotować do miękkości, dodając grzybka i przyprawy.

Zmiksować na krem. Dodać śmietankę i kluseczki drobiowe, chwilę pogotować, dodać szczypiorek.

Na łezki drobiowe:

pojedyncza pierś z kurczaka

1 jajko

kilka łyżek grysiku (kaszy manny)

sól, pieprz, papryka

Surową pierś z kurczaka zmielić w maszynce, dodać jajko i tyle grysiku, żeby powstało luźne ciasto, dające się formować łyżką. Doprawić dobrze przyprawami.

Na wrzącą osoloną wodę wrzucać uformowane łyżeczką kluseczki. Po wypłynięciu gotować 2 minuty.

Gotowe kluseczki dodać do zupy.

Jak rosół to i pierogi

Zwykle u nas w domu tak było: w niedzielę rosół, a w poniedziałek pierogi z mięsa rosołowego.

To miła tradycja.

A więc zapraszam:

pierogi_z_misem_z_rosou

ugotowane mięso wołowe z rosołu (antrykot i kawałek pieczeni)

30 dag kapusty kiszonej

1 cebula

przyprawy: sól, pieprz, majeranek, papryka, czosnek niedźwiedzi

Mięso i kapustę zmielić w maszynce.

Cebulę drobniutko posiekać i podsmażyć na oleju.

Wszystko wymieszać, dodając przyprawy i przesmażyć razem w rondlu. Zostawić do ostygnięcia.

 

Ciasto:

ok 500 g mąki

1 jajko

szklanka wrzącej wody

5-6 łyżek oleju

szczypta soli

Do mąki dodać szczyptę soli, zalać wrzątkiem, wymieszać i zostawić do przestygnięcia.

Potem dodać olej i jajko i zagnieść ciasto.

Zostawić na ok. 20 minut, by odpoczęło.

Uformować 2 wałki, kroić je na kawałki, każdy kawałek rozwałkować na krążek. Nadziewać farszem i zlepiać.

Zagotować wodę w dużym rondlu, osolić i wrzucać na wrzątek partiami pierogi.

Wyjmować po 2 minutach od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.

Smacznego!

Nowalijkowy barszcz z botwinki

Zaczynają się już nowalijki.

Dziś proponuję barszcz z młodej botwinki

barszcz_botfinkowy

pęczek młodej botwinki

2 ziemniaki

mała cebula

szklanka zakwasu żurkowego

2-3 łyżki gęstej śmietany

sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek niedźwiedzi, szczypta papryki

 

Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Zalewamy ziemną wodą i gotujemy.

Kiedy się zagotują, lekko solimy, dodajemy ziele i liść laurowy oraz wypłukaną i pokrojoną botwinkę (zarówno buraczki jak i łodyżki i liście, zostawiając kilka listków, aby dodać je na końcu gotowania).

Gotujemy całość do miękkości warzyw.

Wtedy dodajemy żurek, kiedy się ponownie całość zagotuje, dodajemy śmietanę, roztrzepując ją.

Doprawiamy do smaku przyprawami.

Na końcu dodajemy pokrojone listki botwinki, które poprzednio odłożyliśmy.

Smacznego!

Moja siostra odeszła

Po przeszło czterech latach dzielnej bardzo walki z rakiem, nie dała już rady.

Patrząc na jej ostatnie dni, wdzięczna jestem bardzo Bogu, że cierpienie nie trwało długo.

Ale była moją starszą siostrą i zawsze oparciem.

Jej miejsce zawsze już pozostanie puste.

 

Bardzo wzruszyły mnie słowa jej pięcioletniej wnuczki. Kiedy powiedziano jej, że babcia odeszła do nieba, powiedziała:

– To teraz będzie się tam bawić z Bonie.

(Boni to kotek małej, którego niedawno stracili,  i rodzice, żeby ją pocieszyć, powiedzieli jej, że poszedł do nieba).

Zapraszam na serowo-maślane ciasteczka

Pierwszo-majowe małe co nieco: ciasteczka maślano-serowe.

Błyskawiczne!

Zapraszam!

serowe_ciasteczka

30 dag mąki

25 dag sera białego

20 dag masła

szczypta soli

gruby cukier do posypania ciasteczek

 

Ser zmielić w maszynce.

Na stolnicę wsypać mąkę, dodać pokrojone masło, dodać zmielony ser i szczyptę soli.

Siekając nożem połączyć składniki. Wyrobić rękoma ciasto.

Zawinąć w folię i odłożyć do lodówki na pół godziny.

Piekarnik rozgrzać do 180 st. C.

Wałkować kawałkami ciasto, wykrawać ciasteczka foremką, przekładać je na wyłożoną pergaminem blachę. Każde ciasteczko posypać grubym cukrem.

Piec każdą partię ok. 20 minut.

Angielskie śniadanie panny Marple

„Hotel Bertram” – kryminał Agaty Christie, którego jeszcze nie czytałam. W rewelacyjnym, moim ukochanym tłumaczeniu Krystyny Bockenheim. Nikt, tak jak p. Krystyna, nie umie oddać angielskiej atmosfery! I moja ulubiona agatkowa bohaterka, znająca ludzką naturę jak mało kto, genialnie tropiąca zbrodnię panna Jane Marple.

            Na zimne ciągle i deszczowe kwietniowe dni – rewelacja!

            A kto by się oparł śniadaniu w eleganckim hotelu, które przyniesiono pannie Marple do pokoju?

niadanie_panny_Marple

Poczytajmy:

            „Panna Marple zamówiła śniadanie. Herbata, jajka w koszulkach, świeże bułeczki. Pokojówka była tak bystra, że nawet nie wspomniała o soku pomarańczowym ani o płatkach zbożowych.

            Pięć minut później podano śniadanie. Wygodna taca, z wielkim, brzuchatym czajnikiem do herbaty, mleko jak śmietanka, srebrny dzbanek wrzątku. Dwa śliczne jajka na grzankach, ugotowane jak trzeba, spora, okrągła porcja masła, z wyciśniętym wzorkiem — kwiatem ostu, zamiast małych, twardych kulek kształtowanych metalową foremką. Marmolada, miód, dżem truskawkowy. Apetycznie wyglądające bułeczki nie były twarde, jak z masy papierowej i pachniały świeżym pieczywem (najpiękniejszy zapach na świecie). Podano też jabłko, gruszkę i banana.

            Panna Marple przecięła jajko delikatnie, ale pewnie. Nie rozczarowała się: wyciekło ciemnozłote żółtko, gęste jak krem. Należycie przyrządzone jajko!

            Wszystko było gorące. Prawdziwe śniadanie!”

 

Moje jajko w koszulce nie jest tak perfekcyjne.

Bo też ja dopiero zaczynam się w tym kierunku kształcić. Właściwie nigdy dotąd takich jajek nie robiłam.

Niby jest to proste:

trzeba zagotować wodę, lekko ją osolić, wlać 3-4 łyżki octu i zanurzać w tej gotującej się wodzie jajka. Gotować 2-3 minuty.

Problem w tym, że białko lubi się rozlewać po całej powierzchni garnka, nie trzymając się żółtka!

Raz wyjdzie lepiej, raz gorzej.

Ale – jak to mówią: praktyka czyni mistrza:)

Hiszpański film – hiszpańskie menu

Kwietniowa, kapryśna pogoda nie zachęcała do spacerów. Był to za to dobry czas na film w domowym zaciszu. A w dodatku dopisały bazie i pyszniły się te urocze białe kotki na stole.

                Zaproponowany film, który oglądaliśmy, był produkcji hiszpańskiej, dlatego też menu było hiszpańskie.

menu na party

Najpierw tapas: podałam pinchos morunos – szaszłyki z polędwiczek wieprzowych, tortille z warzywami i kanapki z jamon serrano

tapas

Później sztandarową klasyczną fasolową fabadę asturiana

fabada

A jako danie główne – escudellę – kataloński zestaw mięs w rosole

escudella

Wino – to oczywiście rioja – moje ulubione hiszpańskie wino – niezawodne w smaku!

rioja

Do kawy były meringues – bezy z dodatkiem ziarenek kawy

bezy meringues

A film, który oglądaliśmy to „Ostatni szczyt” w reżyserii Juana Cotelo.

film ostatni szczyt

 Impulsem do nakręcenia filmu dla reżysera było spotkanie z pewnym sympatycznym, pełnym zapału, dowcipnym młodym księdzem. „Na pewno jeszcze się spotkamy” – pomyślał reżyser po krótkiej rozmowie z nim. Niestety, 12 dni później kapłan już nie żył…

„Jeśli dziś publicznie ukrzyżuję księdza, czekają mnie sukcesy i nagrody. Jeśli księdza pochwalę, to mnie ukrzyżują!” – tymi słowami Cotelo rozpoczyna Ostatni szczyt, jedną z najlepszych filmowych opowieści o kapłaństwie, jaką widziało kino.

Świąteczne domowe wędliny

W tym roku na moim świątecznym stole wędliny były tylko domowe, no, oprócz kiełbasy:)

Udały się świetnie, zapraszam !

b_swiateczne_wdliny

Szynka marynowana

2 kg mięsa wieprzowego od szynki

składniki marynaty:
pół szklanki wody
1 łyżeczka soli zwykłej
szczypta cukru
¼ łyżeczki grubo zmielonego czarnego pieprzu
¼ łyżeczki majeranku
¼ łyżeczki cuminu
kilka rozgniecionych ziarenek jałowca
2-3 ziarenka ziela angielskiego
2 listki laurowe
1 łyżeczka sosu sojowego
4 ząbki czosnku
Przygotować marynatę: zagotować razem wszystkie składniki marynaty (oprócz czosnku) i ostudzić ją. Zalać nią mięso w salaterce, przykryć folią i włożyć do lodówki na całą noc. Zalewy nie powinno być zbyt dużo i najlepiej żeby mięsu było ciasno w naczyniu.

Po wyjęciu z zalewy, osuszyć mięso, zasznurować go mocną nitką (żeby zachowało ładny kształt) i włożyć do wrzącej osolonej lekko wody (tak żeby tylko wyczuwało się smak soli) i gotować do miękkości na malutkim ogniu, tak żeby woda ledwo mrugała, ok 2 godziny. Odstawiam z ognia i zostawiam w wodzie aż do wystygnięcia. Potem włożyć mięso do brytfanki, natrzeć musztardą, oprószyć pieprzem i papryką, skropić olejem i włożyć do piekarnika na ok. 30 minut, aby szynka zyskała przyrumienioną skórkę.

Schab pieczony w maśle

duży kawałek schabu (1,5-2 kg)

główka czosnku

kostka masła

2 łyżki oliwy

sól, pieprz

 

Mięso oczyścić z błon i tłuszczu. Nacinając czubkiem noża naszpikować mięso z obu stron ząbkami czosnku pokrojonymi w szpiczaste słupki.

Natrzeć  mięso solą i pieprzem.
Następnie przesmażyć mięso ze wszystkich stron na oliwie  (na dużej patelni lub w gęsiarce).
Rozgrzać piekarnik do 200 st. C.
Mięso przełożyć do brytfanny, tak dopasowanej, aby schab wypełniał ją prawie w całości.
Zalać kostką roztopionego, gorącego masła. Mięso przykryć (pokrywka lub np. folią) i wstawić do piekarnika. Piec ok. 2-3 godzin.
Po 20 minutach pieczenia należy wlać ok. pół szklanki gorącej wody i piec dalej pod przykryciem do miękkości.

 

Świąteczny pasztet domowy

½ kg wieprzowiny
½ kg wołowiny
½ kg cielęciny
½ kg wątróbki drobiowej
½ kg podgardla (lub tłustego boczku gdyby akurat nie było podgardla)
1 duża cebula
2-3 łyżki tłuszczu (margaryna lub smalec)
ziele angielskie (kilka ziarenek)
liść laurowy (2-3 szt)
sól, pieprz
2 bułki wodne (czyli pszenne bez żadnych dodatków)
bułka tarta do posypania
4 jajka

Wszystkie rodzaje mięsa (oprócz wątróbki) i cebulę pokroić na dość małe kawałki, wrzucić do rondla na rozgrzany tłuszcz, na samo dno dać podgardle, osolić, dusić na tłuszczu na malutkim ogniu do miękkości. W zasadzie nie trzeba podlewać wodą, gdyż podgardle jest tłuste i ładnie się topi. Gdy mięso będzie miękkie (tj. po ok. 1 godzinie), dodać wątróbkę, poddusić jeszcze 10-15 min. Odstawić do ostudzenia.
Wyjąć z rondla wszystkie składniki, w sosie z duszenia namoczyć 2 bułki.
Wszystko łącznie z namoczoną bułką przekręcić przez maszynkę 2-3 razy.
Dodać 4 całe jajka, pieprz, wymieszać dokładnie.
Rozłożyć masę do blaszek, wyłożonych papierem pergaminowym, posypać na wierzchu bułką tartą, ponakłuwać w kilku miejscach patyczkiem.
Piec w nagrzanym do 200 st.C piekarniku ok. 40 min.