Wraz z jesienią przyszedł czas na jesienne potrawy.
Sezon na grzyby w pełni, zobaczcie, co dostałam od brata

W kuchni królują u mnie grzyby i fasolka: młody jasiek duży i mały, fasolka kolorowa i nakrapiana i oczywiście szparagowa.
Co powiecie na połączenie zupy grzybowej z młodym jaśkiem? Moim zdaniem – pycha!

- Szklanka młodej fasolki typu jaś
- Spora garść grzybów (prawdziwki, kozaczki, maślaki, kurki)
- Łyżka makaronu (np. małe łazanki)
- Cebula
- Sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi
- Śmietana
- Masło
Cebulę pokroić w piórka, zalać wodą, dodać makaron, gotować.
Grzyby oczyścić, pokroić (raczej grubo), podsmażyć na maśle, lekko soląc. Smażyć aż wyparuje sok, który grzyby puszczą.
Osobno gotować fasolkę; świeża jest tak miękka, że nie wymaga wcześniejszego moczenia.
Połączyć wszystko, doprawić i dodać dużą łyżkę śmietany.
Posypać zieleniną na talerzu (jeśli akurat się ją ma; mnie właśnie zabrakło).
Oczywiście nie brakuje też tradycyjnej grzybowej oraz grzybowej z dodatkiem żuru.

Jest sos grzybowy, jest makaron zasmażany z siekanymi grzybami, są pierogi z grzybami.
I troszkę już grzybów (prawdziwków) zasuszyłam.
Ale przede wszystkim jem grzyby na świeżo. To ten czas.
I czekam na rydze!










