Menu dla prezydenta

Przyznam, że z zainteresowaniem czekałam na menu, które serwowała Polska w czasie wizyty prezydenta Obamy
obiad dla prezydenta

Oto obiad w pałacu prezydenckim:
przystawka: tatar z pstrąga
zupa: krem z dyni
główne danie: pieczona pierś z perliczki
deser: pralinki czekoladowe z sorbetem pomarańczowym

do tego 3 rodzaje win z różnych roczników

Hmmmm…. Zupa i główne danie są w porządku i w dodatku leżą w zasięgu moich możliwości kulinarnych (a czasem lubię odtwarzać na swoich przyjęciach takie propozycje menu). Krem z dyni to ukłon w stronę USA, gdzie dynia jest prawie że narodowym warzywem. Szkoda tylko, że nie podano, jakie dodatki serwowano do perliczki.
Ale tatar z pstrąga? ryba słodkowodna na surowo? o! la la! ciekawe, czy było smaczne?
No i nie umiem sobie wyobrazić sorbetu z pralinkami. Przez pralinki rozumie się na ogół nadziewane czekoladki. Czy podano je jako dekorację sorbetu? Czy może były malutkie, mięciutkie i wmieszano je w lodową masę? Ale brzmi ten deser interesująco.

A robocze śniadanie u premiera wyglądało tak:
– grillowany oscypek z konfiturą z jarzębiny
– smażone polędwiczki cielęce ze szpinakiem i szafranowym risottem
– mille-feuille ze świeżymi truskawkami

Oscypek i jarzębina – bardzo o.k.
Polędwiczki, szpinak i risotto – mniam!!
Ale mille-feuille – to chyba marny pomysł.
Mille-feuille – tysiąc płatków – to wieża z ciasta francuskiego, przekładana kremem i owocami. Owszem, zwykle wygląda taka porcja na talerzyku bardzo efektownie, ale jak to jeść? i to na oficjalnym przyjęciu? Ciasto trudno ukroić, kruszy się, krem wyciapuje się na boki, totalny bałagan na talerzu… czarno to widzę. Ciekawe, jak naprawdę goście sobie z tym poradzili:)

Ogród rozkoszy ziemskich – menu

Bosch*Leonardo da Vinci*Majewski – taki był temat naszego spotkania klubowego 7 maja 2011

wygląd stołu

Oglądaliśmy film Lecha Majewskiego „Ogród rozkoszy ziemskich” osnuty wokół znanego obrazu Hieronima Boscha.

film Majewskiego

Czy pochodzący z Brabancji Bosch (1450-1516) mógł się spotkać ze słynnym Florentyczykiem da Vinci (1452-1519)? Sądzi się, że tak. Ponieważ to spotkanie mistrzów – jeśli było – to było jednak w Italii – proponuję więc dania włoskie, ale głównie z czasów Leonarda, robione według jego zapisków.

kuchnia Leonarda

Flamandczykowi zostawimy jedynie jego rodzinne słodkości : holenderskie baby maślane.

babeczki

kino Vega

Lech Majewski akcję swojego filmu umieścił w Wenecji – więc proponuję wino z rejonu Veneto: Bianco delle Venezie ze szczepu Pinot Grigio, delikatnie wytrawne, mineralne, lekko owocowe.

wino

Jako przstawkę podałam panzanellę – sałatkę z pomidorów i chleba (warto zauważyć, że w czasach Leonarda Kolumb już przywiózł do Europy pomidory)

panzanella

Później Minestrone Toscana – ulubiona zupa jarzynowa Leonarda

minestrone

Daniem głównym był kurczak duszony z winogronami podany z fenkułem (czyli koprem włoskim) alla pizzaiola

danie główne

kurczak w winogronach

fenkuł

P.S. Bardzo polecam film!

Pszoniak & Co w moim menu

Wielkimi krokami zbliża się party, którego kulinarna oprawa należy do mnie. Najwyższy więc czas zdecydować się na menu. Pracuję nad tym intensywnie, i powoli coś się zaczyna wykluwać.

Ponieważ będziemy oglądać film, w którym występuje Wojciech Pszoniak, przypomniałam sobie o jego książce Pszoniak & Co czyli Towarzystwo Dobrego Stołu.

 

Pszoniak

 

Podoba mi się jego propozycja na wołowinę w oliwkach.

A jeszcze bardziej spodobał mi się taki oto fragment tej książki; boski jest.

Spisała monolog aktora jego żona, Basia:

 

Basiu, wszystko kupiłem.

Proszę cię, tylko obierz mi potem dwie cebule, posiekaj i sparz wrzątkiem. Obierz ze trzy ząbki czosnku i wymyj jarzyny. Proszę, pokrój marchewki w kawałki, ale nie za małe, około trzech centymetrów, a seler w takie trochę dłuższe paski. Jak będziesz miała chwilę czasu, to wyciągnij z lodówki kurze skrzydełka i oczyść je z reszty piórek, a potem umyj i przełóż do szklanej miski. Aha! Tylko nie zapomnij po umyciu osączyć je z wody w papierowej ściereczce i sprawdź, czy mamy jeszcze bułkę tartą. Te ziemniaki ugotujemy w łupinach, tylko potem cię poproszę, żebyś z nich ściągnęła skórkę, gdy wystygną, i pokroiła w plasterki, ale nie za cienkie. A koperek posiekać trzeba drobniutko i pamiętaj, że będę go potrzebował dużo.

Ten garnek możesz już wymyć, tylko załóż fartuch, bo sobie pochlapiesz sukienkę.

Basiu, chodź tutaj, skosztuj to. Wiem, że nie masz ochoty, ale proszę cię, skosztuj; przecież wiesz, że ja nie lubię kosztować. Dobre? Mówisz, pyszne, ale ja słyszę w twoim głosie, że coś jest nie tak. Skup się, czego brakuje. Za mało słone? Ale ja to jeszcze odparuję. A mięso miękkie? Dziękuję ci, kochanie. Potem jeszcze tylko cię poproszę, żebyś wymyła to wszystko, co ci tutaj złożyłem, i zastanów się, w czym my to podamy.

Menu imprezy – karta dań

Impreza tuż tuż, a ja jeszcze nie mam projektu karty dań, którą zawsze kładę na stole przy nakryciu dla każdego z gości. Ale zawsze robię ją w ostatniej chwili, kiedy już potrawy są gotowe, udały się i wiadomo, że trafią na stółJ)) Bo przecież różnie może być, nie?

To zdjęcie z ostatniej, włoskiej imprezy we wrześniu, tak to wyglądało:

 

A moje menu imieninowe już dawno ustalone, i prawie że wykonane.

Wygląda tak:

Dzień pierwszy – kuchnia C.K. – wiedeńska

– Kartoffelsalat z pieczywem – jako przystawka

Zupa grzybowa wiedeńska – w bulionówkach

Danie główne: Tafelspitz – sztuka mięsa wołowego z sosem chrzanowym (to ulubiona potrawa Franciszka Józefa), do tego knedel oraz kapusta bawarska i rydze marynowane

Wino: austriackie białe półwytrawne

Deser: Tort Sachera

Winogrona

Kawa (palona specjalnie dla wiedeńskiego Hotelu Sacher)

Dzień drugi – kuchnia włoska

Sałatka caprese jako przystawka

Zupa krem z cukinii

Cielęcina z grzybami leśnymi (według przepisu z książki Miriano), do tego pure ziemniaczane (kulki) i pepperonata

Deser: tort tiramisu (wg przepisu Malui z Mniama)

winogrona

kawa cappuccino

likier limoncello

Bardzo lubię etap projektowania menu, wybór rodzaju kuchni, czy wiodącego kulinarnego tematu przyjęcia, dobieranie potraw, by do siebie pasowały, oprawy: typu obrusy, serwetki, świece, kwiaty…

Miałam pewien problem z dodatkami do sztuki mięsa Franciszka Józefa; w zasadzie podaje się ją z gotowanymi jarzynami. Nie bardzo mi to leżało, stąd sięgnęłam po pokrewną do austriackiej kuchnię bawarską; tam znalazłam kapustę, która w zasadzie jest surówką, choć nie do końcaJ)) No i wymyśliłam knedel, o rodowodzie czeskim, ale monarchia cesarsko-królewska była dość rozległa, i te potrawy mieszczą się w niej bez problemu.

Z wielką przyjemnością przestudiowałam menu imieninowe, które wczoraj przysłał mi Puchatek (swego czasu prowadził Domową kawiarenkę w Polsacie); bardzo cenię jego nietuzinkowe i twórcze propozycje kulinarne. A oto, co jego goście dostaną w najbliższym czasie na stół:

Luksusowy mus z drobiowych wątróbek

Podawany jako smarowidełko („czekadełko”) do pulchnego białego pieczywa,

udekorowane gałązkami kopru.

Pstrąg potokowy lub troć, na galaretce z limetki  i greckiego wina

Podawany jako zimna przystawka.

Ossobucco

Gremolata do ossobucco

Risotto z szafranem do ossobucco – tak jak się podaje w słynnym Harry’s Bar w Wenecji

Włoski sernik aromatyzowany cytryną (z ricotty)

Dodam, że Puchatek dołączył mi szczegółowe przepisy na każde z dań!