Świetna, rozgrzewająca zupa na zimowe chłody, o smaku morskiej bryzy
W przeciwieństwie do chowderu nowojorskiego, bostoński nie zawiera pomidorów

opakowanie mrożonych małży
1 duża cebula
4 ziemniaki
10 dag wędzonego boczku
olej i masło
szklanka mleka
łyżka mąki
2-3 łyżki śmietany
przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, papryka wędzona (lub chili), sos ostrygowy, pokrojona natka pietruszki
Zamrożone małże wraz ze skorupkami wrzucamy na wrzącą, lekko osoloną wodę, gotujemy kilka minut od ponownego zagotowania. Odcedzamy do osobnego garnka wywar z małży. Małże odrywamy od skorupek, kroimy na kawałki.
Cebulę i boczek kroimy w kostkę, wrzucamy do rondla na rozgrzany olej i masło, przesmażamy aż cebula się zeszkli. Wsypujemy mąkę, mieszamy, po czym wlewamy mleko, wodę i wywar z małży. Dodajemy ziemniaki, lekko przyprawiamy i gotujemy aż ziemniaki zmiękną.
Dodajemy małże.
Dodajemy śmietanę.
Chwilę jeszcze gotujemy aż zupa zgęstnieje.
Doprawiamy, posypujemy natką pietruszki.
I smacznego!








