Rogale świętomarcińskie

Na rogale świętomarcińskie, z białym makiem, czeka się cały rok, bo tradycja mówi, że są przysmakiem związanym z dniem św. Marcina, który w dniu 11 listopada przybywa na białym koniu (stąd ten biały mak).

Te domowe rogale, bez żadnych substytutów, uczciwe, z masłem, marcepanem, orzechami i białym makiem, z listkowanego ciasta francusko-drożdżowego, mają niepowtarzalny smak.

Zapraszam!

Jesienne muffinki ze śliwkami

Jednym z wyznaczników jesieni są śliwki. Doskonałe są w muffinkach, do porannej kawy, czy popołudniowej herbaty. A jakie szybkie! Zapraszam!

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • pół szklanki oleju
  • szklanka śmietany 18%
  • 5-6 śliwek
  • cukier brązowy do posypania

Piekarnik nagrzać do 180 st. C

Wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia i sodę.

Roztrzepać jajka z cukrem, dodać olej i śmietanę, wymieszać.

Połączyć składniki suche z mokrymi, roztrzepując.

Dodać pokrojone na kawałki śliwki.

Foremkę do muffinek wyłożyć papilotkami.

Nakładać ciasto do każdej papilotki prawie do pełna. Posypać brązowym cukrem po wierzchu.

Piec ok. 25 minut.

Szybkie i pyszne! Smacznego!

Ciasteczka kręcone przez maszynkę

Pamiętacie może kruche ciasteczka kręcone przez maszynkę do mielenia?

maszynka z założoną formą do ciastek
maszynka z założoną formą do ciastek

 Proste były do zrobienia i tanie, więc kiedy dzieci marudziły o coś słodkiego, babcia szybko zagniatała ciasto, przykręcała do stołu maszynkę do mielenia (wtedy były to maszynki ręczne, rozmiar 5 lub 8) i zakładała w miejsce sitka formę z przesuwającą się blaszką, w której były wycięte wzory ciasteczek. Potem wkładała ciasto, kręciła rączką maszynki a któreś dziecko odbierało wysuwające się wężyki ciastek, urywając je w dowolnej długości. Walczyłyśmy z siostrą, która będzie urywać ciasteczka!

Teraz ręczna maszynka do mielenia chyba jeszcze jest w piwnicy, ale w domu używam tylko elektrycznej. Dawno już myślałam, żeby sprawdzić, czy da się kręcić ciastka w maszynce elektrycznej, ale ciągle odkładałam eksperyment.

I teraz właśnie nadszedł ten czas.

Otóż da się!

Proszę bardzo, oto ciasteczka:

ciasteczka kręcone przez maszynkę
ciasteczka kręcone przez maszynkę do mielenia

I przepis (ze starej książki kucharskiej o ciasteczkach):

  • 20 dag cukru pudru
  • 80 dag mąki
  • 30 dag masła
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
  • ok. 3-4 łyżek gęstej kwaśnej śmietany

Z podanych składników wyrabiamy ciasto (najprościej w mikserze, hakiem do wyrabiania ciast). Śmietaną regulujemy gęstość ciasta; ma być raczej twarde, ale plastyczne.

Wkładamy ciasto do maszynki z nałożoną formą do ciasteczek, uruchamiamy maszynkę  i wychodzące paski urywamy w odpowiadającej nam długości.

Układamy na blasze wyłożonej pergaminem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 15 minut aż zezłocą się.

Ciastka można układać obok siebie dość ciasno, bo nie rosną w trakcie pieczenia.

Smacznego!

Słodkich, mazurkowych Świąt!

Wszystkim, którzy tu zaglądają, życzę pięknych, słonecznych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

mazurek różany

Na polskim stole powinien być mazurek; zapraszam więc na mazurek różany. Godzina i będzie gotowy. Jest pyszny.

  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki konfitury z płatków róży
  • 10 dag mielonych migdałów
  • 8 dag tartej bułki
  • na lukier:
  • białko
  • ok. 1 szklanki cukru pudru (lub trochę więcej) tak aby lukier był dość gęsty
  • do ozdoby: morele, orzechy, rodzynki, skórka pomarańczowa kandyzowana

Całe jajka utrzeć z cukrem i konfiturą z róży.
Dodać mielone migdały i tartą bułkę, wymieszać.
Nagrzać piekarnik do 180 st. C.
Wyłożyć blaszkę papierem pergaminowym, rozłożyć równo ciasto, włożyć do nagrzanego piekarnika, piec ok. 20 minut, sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone (wbity patyczek powinien być suchy). Trzeba tutaj uważać, żeby nie przesuszyć zbytnio ciasta.
Przestudzić upieczone ciasto. Delikatnie zdjąć pergamin, przełożyć ciasto na deseczkę czy paterę, na której będzie podawane.
Przygotować lukier: rozetrzeć w makutrze białko z cukrem pudrem na gładką, płynną ale dość gęstą masę. Nałożyć lukier na mazurek. Ozdobić mazurek bakaliami.

Zostawić do zastygnięcia lukru.

Ciasteczka alfajores

ciasteczka przekładane masą krówkową

To bardzo kruche i delikatne ciasteczka argentyńskie, przekładane kajmakiem (dulce de leche), coś w rodzaju naszych markiz. Swoją kruchość zawdzięczają mące kukurydzianej. I bardzo szybko się je robi.

  • 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • trochę likieru pomarańczowego Cointreau (1-2 łyżki)
  • masa kajmakowa (krówkowa) (mała puszka)
  • wiórki kokosowe

Najlepiej zrobić ciasto w malakserze: mieszamy obydwie mąki, proszek do pieczenia, pokrojone masło, cukier, likier oraz żółtka.

Gotowe ciasto wałkujemy na placek grubości 2 mm. Wycinamy okrągłe ciasteczka.

Pieczemy w 180 st. C przez ok 7 minut, nie rumieniąc ich zbytnio. Mają zostać złote.

Przekładamy delikatnie z blachy do wystudzenia, uważając, bo są bardzo kruche.

Po wystudzeniu składamy po dwa, przekładając je masą krówkową, tak aby wystawało trochę masy między brzegami. Obtaczamy brzegi w wiórkach kokosowych.

Zostawiamy do zastygnięcia.

Są pyszne!

Paryskie ciasteczka sablé

To maślane ciasteczka w wersji wytrawnej, z serem comté, według receptury amerykańskiego blogera, Davida Lebovitza, zamieszkałego w Paryżu.

Jako przekąska – idealne. Bardzo uzależniające!

115 g masła

1 łyżeczka czarnego zmielonego pieprzu

1/2 łyżeczki soli gruboziarnistej

2 łyżeczki posiekanego szczypiorku (lub tymianku)

210 g grubo startego sera comté (może być też cheddar lub gouda)

140 g mąki

45 g kaszki kukurydzianej

 

Masło, pieprz, sól i szczypiorek utrzeć na gładką masę

Przesiekać nożem starty ser i dodać do masy maślanej, dodać mąkę i kaszkę, wyrobić zwarte ciasto.

Podzielić ciasto na pół i z każdej połówki uformować wałek.

Obydwa wałki zawinąć oddzielnie w folię spożywczą i odstawić do lodówki na godzinę.

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C.

Blachę wyłożyć pergaminem.

Wyjąć wałeczki ciasta z lodówki, pokroić je ostrym nożem na plasterki grubości ok. 0,75 cm i ułożyć na blasze. Zachować odstępy, bo ciasteczka urosną.

Piec ok. 12 minut, aż będą rumiane.

Odstawić do wystudzenia.

Uważać przy zdejmowaniu z blachy, gdyż są bardzo kruche.

Smacznego!

Pierniczki na choinkę

Teraz chyba mamy najlepszy czas na pieczenie i lukrowanie pierniczków, które powiesimy na choince. Jeszcze nie zaczęło się przedświąteczne szaleństwo, kiedy nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć:) Pierniczki w puszce spokojnie dotrwają do świąt.

Zapraszam!

pierniczki na choinkę

1/2 kostki masła
1/2 kostki margaryny
3/4 szklanki jasnego brązowego cukru
1/2 szklanki cukru pudru
1 opakowanie przyprawy do pierników
szczypta soli
1 duże jajko
2 łyżki miodu
3 szklanki mąki
3 łyżki mąki ziemniaczanej

Masło i margarynę utrzeć z cukrem, solą i przyprawą do pierników na lekką i puszystą masę. Dodać jajko i miód i dobrze rozetrzeć. Wsypać połowę mąki do masy i dokładnie utrzeć, wsypać pozostałą mąkę i mąkę ziemniaczaną i wymieszać. Podzielić ciasto na pół, każdą połowę spłaszczyć, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę.
Rozgrzać piekarnik do 180ºC. Na lekko posypanej mąką stolnicy wywałkować ciasto (grubość jest dowolna – im cieńsze ciasto, tym kruchsze i delikatniejsze ciasteczka) i wycinać pierniczki. Zrobić dziurkę na wstążkę, jeśli chcemy powiesić pierniczki na choince (np. słomką do napoi). Układać na wyłożonej pergaminem blasze. Piec 10-12 minut, aż zaczną się lekko rumienić na brzegach. Wystudzić na drucianej siateczce.
Polukrować.

Rogale na świętego Marcina

Jak co roku – były u mnie, własnoręcznie robione, z białym makiem, z listkującego się ciasta francusko-drożdżowego:

rogale świętomarcińskie

A oto przepis:

Ciasto:

1 szklanka ciepłego mleka

4 dag świeżych drożdży

1 jajko

1łyżeczka ekstraktu z wanilii

3 i 1/2 szklanki mąki

3 łyżki cukru

szczypta soli

225g masła

Do miski wsypać łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, wkruszyć drożdże, zalać szklanką ciepłego mleka. Zostawić na kilka minut aby drożdże urosły. Dodać jajko i wanilię i lekko wszystko wymieszać.

Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać 2 łyżki masła, rozcierając je palcami razem z mąką.

Dodać rozczyn mieszając łyżką, lekko i krótko ciasto wyrobić (najlepiej robotem, końcówką do wyrabiania ciasta). Uformować ciasto w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Zimne masło zetrzeć na grubej tarce, rozkładając je równomiernie na cieście (zostawić ½ cm margines dookoła). Złożyć 1/3 ciasta od góry, następnie złożyć dolną część tak aby przykryła to złożenie (tak jak składamy kartkę papieru). Obrócić ciasto o 90 stopni, po czym rozwałkować je i znów złożyć na trzy. Schłodzić przez 45 minut. Powtórzyć proces wałkowania i składania ciasta 3 razy, chłodząc ciasto miedzy wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu wałkowania ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Przygotować nadzienie:

30 dag białego maku

10 dag marcepanu (pasty migdałowej)

2 żółtka

1 czubata szklanka cukru pudru

5 dag orzechów włoskich

5 dag migdałów

1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

2-3 łyżki gęstej śmietany

2 łyżki likieru pomarańczowego

Do posmarowania:

1 rozbełtane jajko

Lukier:

Ok. 2 szklanek cukru pudru

1 białko

Kandyzowana skórka pomarańczowa i posiekane orzechy do posypania

 Mak sparzyć gorącą wodą (w ilości takiej, by mak przykryty był całkowicie), wymieszać, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić trzykrotnie w maszynce mak. Zmielić orzechy i migdały w maszynce do mielenia orzechów. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem w mikserze, dodać masę marcepanową, rozetrzeć, dodać zmielony mak, orzechy, migdały,  skórkę pomarańczową, likier, wymieszać. Dodać śmietanę – ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i właśnie świetnie reguluje się jej konsystencję dodając śmietanę stopniowo.

Wywałkować ciasto na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.

Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta – zwijać w rogaliki zaczynając od najszerszego boku. Ułożyć na wyłożonej pergaminem blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia aż podwoją objętość, około 1 i 1/2 godziny.

Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować rozbełtanym jajkiem i piec około 20 minut aż się ładnie zezłocą.

Utrzeć lukier z białka i cukru pudru. Wyjąć rogale na drucianą siateczkę i jeszcze ciepłe posmarować lukrem. Posypać skórką pomarańczową i posiekanymi orzechami.

Smacznego!

Rolada różana

Przyznam, że zapomniałam o tym przepisie. Znalazłam go, kiedy przeglądałam stary zeszyt, szukając jakiegoś prostego, szybkiego ciasta.

I to jest to! rolada biszkoptowa przełożona marmoladą.

Nie miałam marmolady, ale był jeszcze ostatni słoiczek konfitury z płatków róży, którą robiłam w ubiegłym roku.

Zapraszam!

rolada_rana

5 jajek całych

2 białka

15 dag cukru

10 dag mąki

1 łyżka octu

słoiczek (ok. 200 g) konfitury różanej

 

Żółtka ucieramy z cukrem na pulchną masę, dodając na końcu ucierania ocet.

Białka (7 szt) ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do utartych żółtek, dodajemy mąkę i wszystko lekko ale dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.

Dużą blachę piekarnikową wykładamy pergaminem, wykładamy ciasto.

Pieczemy ok. 15 minut.

Ciasto wyjmujemy z pieca i od razu zwijamy, dopóki jest ciepłe.

Kiedy lekko wystygnie, rozwijamy, nakładamy konfiturę i ponownie zwijamy.

Obciążamy deseczką i zostawiamy aż ostygnie.

 

Zamiast konfitury można przełożyć roladę dowolną masą lub bitą śmietaną.

Wraz z życzeniami nowy mazurek

Niech te święta przyniosą wszystkim umocnienie i radość!

A oto nowy mazurek – świętej Katarzyny – który właśnie wypróbowałam.

Lubię szukać na święta czegoś nowego, oprócz stałego kanonu potraw pojawiających na rodzinnym stole. Ten mazurek, który znalazłam w książce z klasztornymi przepisami, kusił mnie od dawna.

Nie zawiodłam się; jest bardzo w moim stylu, choć nieco inny od typowo polskich mazurków. Jest robiony na bazie bezy, którą raczej się suszy niż piecze. Przypomina włoskie cantucci, tyle, że nie jest twardy, lecz tylko chrupiący.

Zapraszam:

18 dag cukru

3 białka

12 dag migdałów (bez skórki)

12 dag daktyli

pół cytryny

tabliczka gorzkiej czekolady (100g)

1 wafel tortowy (opłatek)

Białka ubić na sztywną pianę, dodawać cukier dalej ubijając.

Dodawać kolejno startą na tarce czekoladę, skórkę otartą z cytryny, wyciśnięty sok z cytryny, pokrojone w paseczki daktyle i posiekane cienko w piórka migdały.

Rozłożyć masę na waflu.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do 130 st. C i piec ok. 1,5 do 2 godzin.

Do ozdoby: tabliczka czekolady, orzechy, suszone morele

Po wystudzeniu ozdobić mazurek roztopioną czekoladą i bakaliami.