Rosomak świętokrzyski

Wracam do odkrywania tajemnic świętokrzyskiej kuchni regionalnej.

Dziś proponuję zupę o niezwykłej nazwie: rosomak świętokrzyski.

Przepis znalazłam w kolekcji zeszytów kulinarnych kieleckiej gazety „Echo Dnia”, poświęconych tradycji regionalnej kuchni. Czytelnicy nadsyłali unikalne przepisy na potrawy gotowane w ich domach, często od wielu pokoleń. W ten sposób powstały „Smaki Świętokrzyskie” – ulubione specjały regionu.

Smak zupy jest rewelacyjny; jest gęsta i zawiesista, taka na chłodne dni, rozgrzewająca. Można by powiedzieć, że to takie połączenie krupniku z kapuśniakiem.

Proporcje są na ok. 2-2,5 litra zupy.

  • dwie garście kapusty kiszonej odciśniętej (a jeśli jest zbyt kwaśna, to przepłukanej wodą)
  • kilka grzybów suszonych
  • włoszczyzna: marchewka, pietruszka, kawałek selera, kawałek pora, mała cebula
  • garść drobnej kaszy jęczmiennej
  • śmietana 2-3 łyżki

Włoszczyznę obrać, opłukać, pokroić w paseczki, zalać zimną wodą, dodać wypłukaną kaszę oraz grzyby; po zagotowaniu lekko osolić i ugotować do miękkości.

Kapustę kiszoną przesiekać, zalać zimną wodą, dodać listek laurowy, lekko osolić i ugotować do miękkości.

Połączyć zawartość obu garnków. Chwile pogotować, po czym dodać śmietanę, roztrzepując ją mątewką.

Smacznego!

Placek z rabarbarem

Wiosna przyszła niezależnie od pandemii i wszystkie nowalijkowe smaki pojawiły się jak zawsze. Życie toczy się dalej.

Mamy tu dziś wiosenne ciasto do popołudniowej kawy czy herbaty. Cisto jest bardzo delikatne, a kwaskowy smak rabarbaru jest świetnym kontrapunktem dla słodkiej bezowej pianki.

  • ok. 1/2 kg rabarbaru (2 łodygi)
  • 1/2 szklanki cukru kryształu
  • 20 dag mąki
  • 8 dag cukru pudru
  • 10 dag margaryny
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 2 białka
  • 10 dag cukru pudru
  • wiórki kokosowe do posypania

Rabarbar obieramy, kroimy w kostkę, zasypujemy cukrem kryształem, odstawiamy na 1 godzinę.

Mąkę przesiewamy na stolnicę, siekamy z margaryną, dodajemy cukier puder (8 dag), proszek do pieczenia, żółtka, śmietanę, zagniatamy ciasto (będzie bardzo miękkie i plastyczne).

Blaszkę wykładamy pergaminem, układamy w niej 3/4 rozpłaszczonego ciasta, palcami rozciągamy je na całą blaszkę.  Nakłuwamy ciasto widelcem i wkładamy na 10 minut do piekarnika, nagrzanego do 180 stopni.

Z białek ubijamy pianę, dodając pod koniec stopniowo 10 dag cukru pudru. Na podpieczony placek rozsypujemy wiórki kokosowe, układamy odciśnięte kawałki rabarbaru, na nich rozprowadzamy pianę, a na wierzch układamy kawałki pozostałego ciasta.

Ciasto pieczemy jeszcze ok. 20 minut.

Klopsiki z IKEI

W czasie pandemii, kiedy wiele aspektów życia przeniosło się w przestrzeń wirtualną, wiele firm stara się jeszcze bardziej dbać o klienta. Ikea zaapelowała: nie zapomnijcie o nas, czekamy z naszymi kultowymi klopsikami; póki co zróbcie je sami w domu, podajemy nasz przepis!

No więc, czemu nie, zrobiłam. Podałam ze spaghetti.

Świetnie wyszły, zwłaszcza sos, zapraszam:

Klopsiki:

  • 500 g mielonej wołowiny,
  • 250 g mielonej wieprzowiny,
  • 1 drobno posiekana cebula,
  • 1 rozdrobniony ząbek czosnku,
  • 100 g bułki tartej,
  • 1 jajko,
  • 5 łyżek stołowych pełnotłustego mleka

Sos:

  • odrobina oleju,
  • 40 g masła,
  • 40 g mąki pszennej,
  • 150 ml bulionu warzywnego,
  • 150 ml bulionu wołowego,
  • 150 ml śmietanki,
  • 2 łyżeczki sosu sojowego,
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon

Klopsiki:

  1. Połącz mieloną wołowinę i wieprzowinę w misce, wymieszaj dokładnie rękami. Dodaj posiekaną cebulę, rozdrobniony czosnek, bułkę tartą, jajko i wszystko połącz. Dodaj mleko i przypraw solą i pieprzem.
  2. Z masy mięsnej uformuj niewielki kulki. Połóż je na czystym talerzu, przykryj i wstaw do lodówki na dwie godziny (dzięki temu podczas gotowania utrzymają swój kształt).
  3. Na głęboką patelnię wlej olej i rozgrzej go. Gdy będzie gorący, podsmaż klopsiki, aby były rumiane z każdej strony.
  4. Podsmażone klopsiki włóż do naczynia żaroodpornego i przykryj. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i piecz przez 30 minut.

Tradycyjny szwedzki sos śmietanowy:

Na patelni rozpuść masło. Dodaj 40 g mąki pszennej i smaż przez 2 minuty, mieszając. Dodaj 150 ml bulionu warzywnego i 150 ml bulionu wołowego, dalej podgrzewaj, mieszając. Potem dodaj śmietankę, 2 łyżeczki sosu sojowego i łyżeczkę musztardy. Duś, aż sos zgęstnieje.

Ikea proponuje klopsiki z ziemniakami, ale ja wole je ze spaghetti.

Świętokrzyskie grudy

Regionalna potrawa z Rakowa w województwie świętokrzyskim; wypróbowałam, jest super!

Nazwa pochodzi od tego, że te mięsne nadziewane kule mają nieregularne kształty, takie właśnie grudy.

Zapraszam!

Ilość zależy od tego, ile chcemy mieć porcji

  • udka kurczaka nacięte i pozbawione kości (czasem bywają w sprzedaży już takie wyluzowane)
  • mięso mielone wieprzowo-wołowe (jakieś 20 dag, a jeśli zostanie go trochę to można usmażyć sznycelki) + jajko+ cebulka posiekana
  • śliwki suszone lub z kompotu (tyle ile grud ma być)
  • do panierki: mąka, jajko, bułka tarta

Przygotować mięso mielone jak na sznycle, doprawić przyprawami, dodać jajko i posiekaną drobno cebulkę, wyrobić dokładnie. Nabierać masę mięsną na dłoń, nałożyć na nią śliwkę, formować kulkę.

Mięso z udek natrzeć lekko solą i pieprzem, włożyć przygotowaną kulkę mielonego, uformować kulę-grudę, związać nicią.

Wrzucać kule na lekko osolony wrzątek, gotować ok. 10 minut.

Wyjąć kule, przestudzić, usunąć nici.

Przygotować panierkę.

Obtaczać grudy w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej.

Smażyć na oleju ze wszystkich stron na złoty kolor.

Zamiast śliwek można użyć kawałki jabłek.

Gołąbki p. Teresy z Marcinkowa

Zagroda  w Marcinkowie, o której pisałam https://garstkasmaku.home.blog/2019/07/12/kuchnia-moich-przodkow/

pielęgnuje nie tylko pamięć o dawnym gospodarstwie wiejskim, ale i chroni dziedzictwo kulinarne przodków. Żona p. Jaruszewicza, Teresa, podyktowała mi unikalny, lokalny przepis na gołąbki z nadzieniem ziemniaczanym, który od lat, po dziś dzień, pojawia się na jej stole.

Dziękuję!

Przepis prosty, a przepyszny! Zobaczcie sami:

gołąbki z Marcinkowa

Z podanych niżej proporcji składników wyszło mi osiem niezbyt dużych gołąbków

  • 60 dag ziemniaków
  • 30 dag boczku
  • 1 duża cebula
  • sól, pieprz, majeranek
  • kapusta na gołąbki

Przygotować liście kapusty, jak na każde gołąbki, oddzielając je w gorącej wodzie od główki (z której wycięliśmy głąb), ściąć gruby nerw z każdego liścia

Boczek i cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na patelni (ma być sporo tłuszczu)

Obrane ziemniaki utrzeć na drobnej tarce i nie odciskając ich, przełożyć na patelnię z boczkiem. Wymieszać, doprawić solą, pieprzem, majerankiem i smażyć, mieszając, aż masa będzie gęsta.

Przestudzić, po czym formować gołąbki i dusić je w dużym rondlu, podlane osoloną wodą, aż liście kapusty zmiękną.

Podawać z sosem, np. grzybowym.

O grzyby w tym roku trudno, z uwagi na suszę, zrobiłam więc sos pomidorowy z dodatkiem pieczarek.

Zapraszam!

Unikatowy żurek z Kielecczyzny

W poszukiwaniu smaków mojej rodzinnej świętokrzyskiej ziemi – natrafiłam na bardzo ciekawy przepis: żurek kielecki przygotowany na kwasie z kiszonych ogórków.

żurek kielecki
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • cebula
  • pół kilo kości lub kawałek mięsa lub podrobów (np. żołądków) – co tam mamy pod ręką
  • ok 20 dag podsuszanej kiełbasy
  • pół szklanki dobrej gęstej śmietany
  • koperek
  • 1-2 szklanki kwasu z kiszenia ogórków
  • sól, pieprz
  • 1 jajko na twardo na osobę

Zwróćcie uwagę, że kwas z ogórków powinien być domowej roboty; sklepowe nie umywają się do tego domowego.

Obrane jarzyny i kości (lub mięso) zalać zimną wodą i gotować na małym ogniu do miękkości.

Przecedzić wywar do rondla, dodać do niego pokrojoną drobno kiełbasę, wlać kwas z ogórków – uważając, by zupa nie była zbyt kwaśna.

Zagotować, doprawić solą i pieprzem, wlać zahartowaną śmietanę, roztrzepać ją, wsypać koper.

Podawać z jajkiem na twardo i chlebem, najlepiej razowym.

Klopsy królewieckie

klopsy królewieckie
klopsy królewieckie vel zupa klopsowa

Pomysł na to danie zrodził się, kiedy czytałam relacje z Festiwalu Smaków w Toruniu, który odbył sie 13 i 14 kwietnia br. Hasło tegorocznego festiwalu: „Kuchnia Rzeczpospolitej wielu narodów„. Jedną z głównych atrakcji był obiad prezydencko-rektorski, który przygotowali wspólnie prezydent Miasta Torunia oraz rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, którzy podali właśnie klopsy królewieckie, danie historyczne, pochodzące z  Prus Wschodnich z Królewca (dziś Kaliningrad), ale do dziś jedno z ulubionych dań Mazur, Warmii i Pomorza. Nazywane jest często zupą klopsową.

Oooo, tak! to danie przemawiało do wyobraźni; zaraz poszukałam przepisu.

Są to pulpety z mięsa mielonego duszone w bulionie, z którego powstaje sos. Sos może mieć konsystencję zupy, bądź bardziej gęstą, wedle uznania. Mięso też może być różne, najczęściej używa się wieprzowiny.

Ja miałam gulaszowe z dzika i wymieszałam je z cielęciną.

  • ok. 500 g mielonego mięsa (pół na pół gulaszowe z dzika i cielęcina)
  • ok. 200 g cielęciny na bulion
  • 1 jajko
  • 1 czerstwa bułka
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 cebula
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • szklanka białego wytrawnego wina
  • 2 listki laurowe, kilka ziarenek pieprzu
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 100 ml gęstej śmietany
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • mały słoiczek kaparów
  • 1 łyżka zalewy z kaparów

Ugotować bulion na cielęcinie (dodając cebulę, małą marchewkę i pietruszkę, kawałek selera). Przecedzić, jarzyny odłożyć, tu już nie będą nam potrzebne.

Bułkę namoczyć. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Na patelni roztopić masło, zeszklić cebulę, przestudzić. Wymieszać składniki na klopsy: zmielone mięso, odciśniętą bułkę, jajko, musztardę, zeszkloną cebulę, łyżkę posiekanej natki pietruszki, część kaparów. Wyrobić na jednolitą masę, doprawić solą i pieprzem. Zrobić klopsiki (dość duże).

Do bulionu dodać wino, listki laurowe i pieprz, zagotować w szerokim rondlu. Do gotującego się wywaru wkładać ożyć ostrożnie klopsy, zmniejszyć płomień, rondel przykryć. Gotować 10 minut. 

Ugotowane klopsy wyjąć a wywar przecedzić. Zrobić zasmażkę z mąki i masła, wlać do przecedzonego wywaru, roztrzepać trzepaczką, aby się dobrze połączyły. Dodać śmietanę i roztrzepawszy ją zagotować całość. Włożyć klopsy, pozostałe kapary, zalewę z kaparów, startą skórkę z cytryny.  Podgrzewać jeszcze ok 10 minut. Ewentualnie doprawić solą i pieprzem.

Podawać z chlebem, najlepiej razowym

Smacznego!

Ciasteczka kręcone przez maszynkę

Pamiętacie może kruche ciasteczka kręcone przez maszynkę do mielenia?

maszynka z założoną formą do ciastek
maszynka z założoną formą do ciastek

 Proste były do zrobienia i tanie, więc kiedy dzieci marudziły o coś słodkiego, babcia szybko zagniatała ciasto, przykręcała do stołu maszynkę do mielenia (wtedy były to maszynki ręczne, rozmiar 5 lub 8) i zakładała w miejsce sitka formę z przesuwającą się blaszką, w której były wycięte wzory ciasteczek. Potem wkładała ciasto, kręciła rączką maszynki a któreś dziecko odbierało wysuwające się wężyki ciastek, urywając je w dowolnej długości. Walczyłyśmy z siostrą, która będzie urywać ciasteczka!

Teraz ręczna maszynka do mielenia chyba jeszcze jest w piwnicy, ale w domu używam tylko elektrycznej. Dawno już myślałam, żeby sprawdzić, czy da się kręcić ciastka w maszynce elektrycznej, ale ciągle odkładałam eksperyment.

I teraz właśnie nadszedł ten czas.

Otóż da się!

Proszę bardzo, oto ciasteczka:

ciasteczka kręcone przez maszynkę
ciasteczka kręcone przez maszynkę do mielenia

I przepis (ze starej książki kucharskiej o ciasteczkach):

  • 20 dag cukru pudru
  • 80 dag mąki
  • 30 dag masła
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
  • ok. 3-4 łyżek gęstej kwaśnej śmietany

Z podanych składników wyrabiamy ciasto (najprościej w mikserze, hakiem do wyrabiania ciast). Śmietaną regulujemy gęstość ciasta; ma być raczej twarde, ale plastyczne.

Wkładamy ciasto do maszynki z nałożoną formą do ciasteczek, uruchamiamy maszynkę  i wychodzące paski urywamy w odpowiadającej nam długości.

Układamy na blasze wyłożonej pergaminem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 15 minut aż zezłocą się.

Ciastka można układać obok siebie dość ciasno, bo nie rosną w trakcie pieczenia.

Smacznego!

Ciasteczka alfajores

ciasteczka przekładane masą krówkową

To bardzo kruche i delikatne ciasteczka argentyńskie, przekładane kajmakiem (dulce de leche), coś w rodzaju naszych markiz. Swoją kruchość zawdzięczają mące kukurydzianej. I bardzo szybko się je robi.

  • 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • trochę likieru pomarańczowego Cointreau (1-2 łyżki)
  • masa kajmakowa (krówkowa) (mała puszka)
  • wiórki kokosowe

Najlepiej zrobić ciasto w malakserze: mieszamy obydwie mąki, proszek do pieczenia, pokrojone masło, cukier, likier oraz żółtka.

Gotowe ciasto wałkujemy na placek grubości 2 mm. Wycinamy okrągłe ciasteczka.

Pieczemy w 180 st. C przez ok 7 minut, nie rumieniąc ich zbytnio. Mają zostać złote.

Przekładamy delikatnie z blachy do wystudzenia, uważając, bo są bardzo kruche.

Po wystudzeniu składamy po dwa, przekładając je masą krówkową, tak aby wystawało trochę masy między brzegami. Obtaczamy brzegi w wiórkach kokosowych.

Zostawiamy do zastygnięcia.

Są pyszne!

Sałatka argentyńska

Bardzo ciekawe połączenie smakowe warzyw i owoców

sałatka argentyńska warzywno-owocowa
  • 2 pomidory
  • 2 ogórki
  • 1 soczyste jabłko
  • 1 pomarańcza
  • kilka plastrów ananasa
  • sałata (lodowa lub masłowa)
  • sól, pieprz
  • 2-3 łyżki majonezu

Pomidory i ogórki kroimy w kostkę, lekko solimy.

Jabłko kroimy w drobną kostkę i skrapiamy sokiem wyciśniętym z połowy pomarańczy, aby nie ściemniało.

Cząstki z pozostałej połowy pomarańczy kroimy na mniejsze kawałki.

Plastry ananasa kroimy w kostkę.

Wszystko mieszamy z majonezem, doprawiamy solą i pieprzem.

Wykładamy porcje na listkach sałaty.

Smacznego!