Adwentowe lektury i rozmyślania

Mamy pierwszą niedzielę Adwentu. Wszyscy myślimy już o świętach i o Wigilii.

Wiele instytucji, wielu ludzi – pewnie w najlepszej wierze – włącza się w organizację tzw. wigilii dla ubogich, bezdomnych, samotnych. Piękna idea. Tylko dlaczego robi się ją dwa dni, trzy dni, czy nawet tydzień wcześniej? Zawsze myślałam, że to jakieś nieporozumienie.

Pewnie, że czas Wigilii to czas umowny. Ale wszyscy wiemy, że przypada 24 grudnia, gdy wzejdzie pierwsza gwiazdka na niebie. Jak Polska długa i szeroka, wszystkie domy wtedy właśnie rozbłyskają światełkami choinek, ludzie dzielą się opłatkami, zasiadają do stołu, przy którym, oczywiście, jest jeden talerz pusty, czekający na niespodziewanego gościa.

A co wówczas z ubogimi, bezdomnymi, samotnymi?

No cóż, jakoś muszą sobie radzić.

Czytam właśnie najnowszą książkę kardynała Konrada Krajewskiego (jałmużnika papieskiego) Zapach Boga

Popatrzcie, on myśli dokładnie tak samo:

„Zgodnie z naszą polską tradycją przy wigilii jest zawsze wolny talerz. Po co jest ten wolny talerz? No, żeby kogoś przyjąć. Ilu uchodźców można zaprosić do naszego stołu, ilu bezdomnych – ale my tak nie robimy. Zobaczcie, jak robimy. Nie mówię przeciw Krakowowi. Organizujemy na przy­kład świetną wigilię przy Sukiennicach. Ile reklam, ile pierogów kto zrobił, ile kapusty z grzybami… Za­praszamy wszystkich biednych, żeby razem się kisili w swoim so­sie, czyli żeby razem zasiedli do stołu. Kto z biednych chciałby, żeby wigilię spożywać tylko wśród biednych? Mało tego, robimy to dwa tygodnie wcześniej. My za­siądziemy tylko z naszą rodziną i postawimy wolny talerz, żeby czasem nikogo nie zaprosić. Gdybyśmy w wigilię zaprosili tych ludzi, to ani jednego z nich nie byłoby na ulicy. Natomiast robimy inaczej. Tak doraźnie, żeby było dużo reklamy, żebyśmy się do­brze czuli… A w wigilię jesteśmy przy stole, a oni są na ulicy, bo spożyli wigilię dwa tygodnie wcześniej.”

(Krajewski K., Zapach Boga, s. 119)

Jedna uwaga do wpisu “Adwentowe lektury i rozmyślania

  1. Ja też zawsze tak myślałam. Prawdziwa służba ubogim to byc z, nimi naprawdę. Dlaczego bezdomny ma miec, wigilie 22? Żebyśmy my z nim w prawdziwa wigilie nie mieli do czynienia? Te wszystkie imprezy wystarczylo by nazwać śledzikiem czy obisdem przedświątecznym. Cieszę się że poruszyłaś ten temat na blogu…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s