Masz kilogram prawdziwków i …….

Kupiłam kilogram prawdziwków na targu.

Drogie są – kosztowały 35 zł.

prawdziwki

Kupiłam, aby je ususzyć na zimę.

Z tego kilograma wyszło mi prawie 100 g. Niewiele, prawda?

Pytanie – czy się opłaca samodzielnie suszyć? Zajrzałam do sklepów, by zobaczyć cenę suszonych. Wychodzi, że przeciętnie za 10 gram krajanki prawdziwków, łepków i ogonków, w których przeważają ogonki (bo cena samych kapeluszy jest znacząco wyższa) trzeba zapłacić jakieś 3-4 zł.

Czyli cenowo wychodzi właściwie na to samo.

Ale są plusy samodzielnego suszenia: wiadomo, że nie ma w nich robali, no i ta satysfakcja łowcy: upolowałam (znaczy się kupiłam), zajęły mi sporą część blatu, co robi wrażenie, przetworzyłam, ten zapach w czasie suszenia…. i ten moment wsypywania do pudełka, to grzechotanie….

Ale są i minusy: kupujesz kilogram grzybów – ale ile z tego będzie zdrowych, nie robaczywych? Loteria. W moim kilogramie jeden był do wyrzucenia.

Marzy mi się, żeby można było kupować tak, jak to widziałam na targu we Francji: grzyby są przekrojone na pół wzdłuż i widzisz, co kupujesz; tak to na przykład wyglądało na targu w Cannes:

grzyby we Francji

Marzenie! co nie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s