Zanika sztuka biesiadowania?

Spędzając bardzo miło czas w krakowskiej „Białej róży” na degustowaniu i rozmowie ” (patrz: wczorajszy wpis), nie sposób było jednak nie zauważyć jednej zdumiewającej tendencji: otóż obok naszego stolika siedziała para, ich talerze z daniami stały na stole, a oni coś tam skubnęli od czasu do czasu, nie rozmawiali, nawet nie patrzyli się na siebie, a ich podstawowym zajęciem było  stukanie paluszkami w swoich smartfonach.

smartfony w restauracji

Dlaczego mówię o tendencji? No bo za chwilę pojawiły się dwie dziewczyny i zaczął się ten sam scenariusz: po złożeniu zamówienia, smartfony do rąk, i…. nic innego nie było już ważne.

Zrozumiałabym jeszcze, gdyby ktoś przyszedł do restauracji sam, i oczekując na posiłek wyciągnąłby tego smartfona. Ale będąc z kimś? Tak go lekceważyć? zatraca się zupełnie  idea spotkania przy stole.

Sztukę kulinarną kucharza też się lekceważy, równie dobrze mogliby ci ludzie kupić sobie hot-doga, pewnie nie zauważyliby różnicy.

Sorry, że tak marudzę, ale to jest naprawdę coś niesamowitego! To namacalny dowód, że świat wirtualny staje się ważniejszy od rzeczywistego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s