Długo oczekiwane rydze

Pomarańczowo-rdzawe, w kolorze polskiej jesieni, wreszcie są.

Poluję zwłaszcza na te małe, do słoików, ale i duże mile widziane. Podsmażone, świetnie smakują posypane gruba solą, albo, pokrojone w paski,  jako dodatek do jajecznicy. Pycha!

rydze marynowane

I jeszcze przepis na marynowane, ten sam od lat, z zalewą ostro-słodką.

Na 4 szklanki wody bierzemy 1 szklankę octu spirytusowego

pół szklanki cukru

łyżkę soli

Trzeba to zagotować i lekko przestudzić.

Ponadto potrzebna będzie cebula, mała marchewka, pieprz, ziele angielskie i listki laurowe

Grzyby trzeba bardzo dobrze wypłukać, zwłaszcza te blaszkowe, jak rydze, czy kurki, żeby w blaszkach nie pozostał piasek. Następnie trzeba je zalać wrzącą wodą, lekko osoloną i obgotować kilka minut. Odcedzić i przestudzić.

Cebulę pokroić w cienkie dość półplasterki, marchewkę w plastry.

Do każdego wyparzonego słoika dodajemy: plastry cebuli, plastry marchewki, kilka ziaren pieprzu, kilka ziaren ziela angielskiego, listek laurowy oraz przestudzone grzyby.

Zalewamy zalewą, zakręcamy, po czym wstawiamy słoiki do dużego garnka, zalewamy zimną wodą, tak, żeby były zanurzone, doprowadzamy do zagotowania po czym zmniejszamy ogień i pasteryzujemy 15 minut.

Następnie odlewamy z garnka wodę, wyjmujemy słoiki, odwracamy do góry dnem i zostawiamy do ostygnięcia.
Grzyby gotowe są do jedzenia najwcześniej po miesiącu.

Ta zalewa wystarcza na ok. 6 słoiczków o pojemności 300 ml. Piszę około, gdyż zależy to od tego, jak ciasno ułożyliśmy grzyby.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s