Logistyka świąt

Najpierw jest etap, który bardzo lubię – planowanie menu świątecznego: śniadania wielkanocnego, obiadu, wypieków, wędlin i mięs. Przeglądanie rodzinnych przepisów, szperanie po książkach, podczytywanie forów kulinarnych i blogów – to etap szukania inspiracji, pomysłów, co zrobić. Zwykle kupuję jedną – dwie gazety, żeby podpatrzyć dekoracje. To trzeba zrobić w miarę wcześnie, żeby zdążyć zgromadzić wszystkie potrzebne składniki.

O.k. mam już menu.

Zakładam skoroszyt i drukuję przepisy, lub przynajmniej piszę numery stron książek, z których pochodzą. Wolę się zabezpieczyć: bo może zawieść internet, lub będzie chodził jak zepsuty traktor (przed świętami łącza lubią być przeciążone), bo skończy się tusz w drukarce, bo zapomnę z której książki pochodzi interesujący mnie przepis.

O.k. to już jest!

Teraz następuje etap, którego nie cierpię: żmudne wypisywanie listy zakupów i ułożenie ich kategoriami: ile jajek (wiecie że wyszło mi 79????), ile kostek masła, ile cukru, śmietany, jarzyn…. Itp.

Wypisuję wszystko, nawet tak banalne rzeczy jak sól, pieprz czy listek laurowy – bo teoretycznie to te produkty powinnam w domu mieć, ale …. Diabeł nie śpi. I w dodatku nie mam kogo wysłać w ostatniej chwili na awaryjne zakupy.

Zmobilizowałam się. Lista zakupów jest!

 PLAN ŚWIĄT

To jeszcze opowiem o menu:

Wypieki: piegusek specjalnie dla mamy, sernik wiedeński, babeczki marcepanowe do koszyka, pascha, mazurek różany i nowość – ślizgoński mazurek czekoladowy

Do śniadania: karkówka, pasztet drobiowy z żurawiną, pasztet z jajek, brokuła i szynki, sałatka jarzynowa z dodatkiem buraczków, chrzan do szynki z jajkiem i ananasem. Wiejskie kiełbasa i szynka – kupne

Obiad:

Żurek wg Magdy Gessler z dodatkiem grzybów

jajka faszerowane od Fukiera i barszcz czerwony czysty

gulasz ochmistrzyni, knedel Radziwiłłów i zielona sałata z winegretem i całym mixem dodatków

Tyle. Mam nadzieję, że wystarczy

Teraz czeka mnie jeszcze gorszy etap: podjęcie decyzji, w który dzień co zrobić. Większość chciałabym robić w ostatniej chwili, żeby było świeże, ale to niemożliwe, nie zdążyłabym. Dlatego te decyzje są zawsze takie trudne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s