12 dni do świąt i o jabłkach w Kukbuku

Już tylko jedna skarpetka została w dolnym rzędzie adwentowego kalendarza….
12 dni do swiat

A Kukbuka na razie czytam po kawałku; klaruje mi się po trochu moje zdanie o nim, ale trudno generalizować i mówić o czymś (zarówno dobrze, jak i źle), czego się nie zna.
Ale póki co, trafiłam na ciekawy artykuł o jabłkach w Kanadzie i cydrze lodowym. Było i o McIntoshu, którego imieniem nazwano stworzoną przez niego odmianę jabłek. I tu pada zaskakujące stwierdzenie:
„Chrupki, smakowity gatunek nie przyjął się niestety w Polsce. Został nawet wykreślony z gatunków zalecanych do uprawy przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roslin Uprawnych.”
O! pomyślałam sobie, czyżby???
Nie zwracałam uwagi na tę odmianę, bo w zasadzie kupuję rubiny lub ligole, ale znam McIntosha, lubię jego delikatny, lekko malinkowy, landrynkowy smak. Czyżby go rzeczywiście już nie było?
Pobiegłam na targ, na największe stoisko z jabłkami, rozglądam się, w końcu pytam:
– A takiej odmiany McIntosh to już nie ma?
– No, jak? – pada odpowiedź – tutaj leżą!
No faktycznie. Tyle, że pisownię fonetyczną zastosowano: m-e-k-i-n-t-o-s-z
jabłko McIntosh

Może w stolicy mekintoszy nie ma; u nas na prowincji są:)!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s