Marynowane rydze – już czas!

Było trochę deszczu. Jest ciepło. Jest jesień. Powinny być grzyby.
Ba! powinny być już rydze!
Był dzień targowy, trzeba wyjść wcześniej z domu, zajrzeć na targ przed pracą, może będę rydze.
No, i jak nie kochać tego miasta?! oczywiście że są!:)


rydze

Robimy marynatę:
4 szklanki wody
1 szklanka octu
pół szklanki cukru
czubata łyżka soli
Zagotować składniki marynaty, lekko przestudzić.

Grzyby dokładnie umyć, po czym zalać gorącą wodą i zagotować.
Odcedzić, przestudzić.
Wkładać do wyparzonych słoiczków twist, dodając krążki cebuli i kilka ziaren ziela angielskiego.
Zalać zalewą.
Słoiczki zamknąć, włożyć do rondla, zalać wodą, po czym pasteryzować 5 minut od zagotowania.
Wyjąć pozostawić do ostudzenia.
Grzyby są gotowe do jedzenia najwcześniej po miesiącu.

A gdyby ktoś miał wątpliwości, czy warto się tak trudzić osobiście z marynowaniem, to proszę, popatrzcie na ceny słoiczka rydzów w sklepie!

rydze w sklepie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s