Pod znakiem papryki

Paprykowo, pomidorowo, pikantnie, węgiersko. W kolorze czerwonym. I jesiennie.
Takie było moje niedzielne popołudnie, na pierwszym powakacyjnym spotkaniu klubowiczów-miłośników dobrego kina.
kosz jesienny

stół jesienny

Kolacja była węgierska, tym razem nie związana tematycznie z oglądanym filmem (oskarowy „Becket”), ale chciałam pochwalić się kulinarnymi wrażeniami z wakacyjnego wyjazdu i przywiezionymi przysmakami.
menu

film becket

Wszędzie na Węgrzech ucztowanie zaczyna się od palinki i pogaczy. Palinka to dość mocna nalewka owocowa (przywiozłam gruszkową), a pogacze to rodzaj pikantnych ciasteczek do pogryzania.
alkohole

pogacze

Jako przystawkę podałam naleśniki Hortobagy, z pikantnym mięsnym nadzieniem, zapiekane z sosem pomidorowym
naleśniki Hortobagy

Zupa: bogracz gulasz – jak potem mi mówiono, to chyba właśnie ona najbardziej smakowała gościom
bograczgulasz

Główne danie to tokany siedmiu wodzów – rodzaj pikantnego gulaszu z kilku rodzajów mięs, z kluseczkami i paparyką.
Do tego podałam wino cabernet sauvignon, barykowane (czyli przechowywane w specjalnych beczułkach), czerwone wytrawne, o pięknie skomponowanym bukiecie; kupiłam go na degustacji na Węgrzech.
tokany 7 wodzów

Do kawy zrobiłam strudel z jabłkami (wykorzystałam ciasto filo).

strudel

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s