Noc – to dobra pora na poezję…

Może jesteś światłam wysoko w górach.
Tutaj na dole jest potrzebny spokój twego serca,
kiedy krajasz chleb
i bronisz pogodą ducha tego miejsca,
w którym wszyscy zasiedliśmy do stołu.
(Leszek Aleksander Moczulski)

L.A.Moczulski

Aż trudno było zliczyć krakowskie propozycje na sobotnią noc poezji, 10 września 2011 roku.
Ale właściwie nie wahałam się z wyborem; od razu wiedziałam, że chcę iść do Ogrodu Botanicznego na spotkanie z Leszkiem Aleksandrem Moczulskim. Poetą, którego twórczość poznałam w czasach Solidarności, kiedy pięknie, głęboko, a bez zbędnego patosu pisał o rzeczach najprostszych, a najważniejszych; przede wszystkim o zdumieniu tym, co w ludziach i społeczeństwach tkwi głęboko. Nawet nie o euforii, której wtedy nie brakowało, a właśnie o zdumieniu.
Mimo upływu lat, ciągle brzmią mi w uszach jego słowa:

„I tylko ludzie będą inni, bliżsi o błysk prawdy,
więksi od nas o współczucie, bogatsi o zrozumienie cierpienia…”

Ważna była wtedy dla mnie jego twórczość.

dedykacja

Dopiero teraz, po latach, poznałam go, zobaczyłam. Jest taki jak jego wiersze: wyciszony, ciepły, życzliwy. Z lekkim dystansem do siebie, do świata.

wieczór poezji

Piękny wieczór….
Tylko jakoś tak się zagapiłam… nie pomyślałam… nie kupiłam mu nawet jednego kwiatka:((((

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s